Iwona Owsiejczuk, lekarka z Specjalistycznego Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy domaga się 40 tys. zł odszkodowania, dlatego, że zarabia mniej niż podczas nauki zawodu.
Lekarka pracuje w szpitalu od 19 lat. Zarabia 2530 zł – o ponad tysiąc zł mniej niż rezydent – podaje Gazeta Współczesna.
Dwie sprawy o odszkodowanie od pracodawcy za dyskryminację płacową odbędą się w poniedziałek (9 listopada). O pieniądze będą walczyć dwie lekarki: z białostockiego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i Specjalistycznego Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy.
– Czy coś osiągniemy, nie wiem, ale może przynajmniej część naszych roszczeń będzie wzięta pod uwagę – mówi dr Iwona Owsiejczuk ze szpitala w Choroszczy.
Będzie domagać się od sądu 40 tys. zł odszkodowania za 9 miesięcy tego roku. – To kwota obejmująca pensję i dyżury, które stanowią ok. 30 proc. płacy zasadniczej – mówi Iwona Owsiejczuk.
To reakcja na sytuację, w której lekarze rezydenci zarabiają więcej niż ci, którzy ich uczą.
Na Podlasiu dotąd pozwy w tej sprawie złożyło pięciu lekarzy. Chcą odszkodowań w wysokości 37-42 tys. zł za pensje z dyżurami za 9 miesięcy tego roku. Ci lekarze zarabiają od 2,5 do 3 tys. zł brutto, podczas gdy rezydent zarabia od 3,2 do 3,8 tys. zł.
Czytaj więcej: płace | rezydenci | płace rezydentów | wynagrodzenie lekarzy | Iwona Owsiejczuk
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum