Około 15 milionów ma zyskać Podlaskie na zmianie tzw. algorytmu podziału środków na leczenie. Problem w tym, że tak naprawdę region w skali roku straci kilkadziesiąt milionów złotych.

Dlaczego? Dlatego, że budżet regionalnego oddziału Funduszu zmniejszy się o pieniądze tych pacjentów, którzy mieszkają na Podlasiu, ale leczą się gdzie indziej – informuje Gazeta Wyborcza Białystok.

W czerwcu sejmowa komisja zdrowia przyjęła projekt ustawy zmieniającej tzw. algorytm podziału środków na leczenie między województwami. Ma to skutkować lepszym finansowaniem najbiedniejszych województw, które wcześniej, w wyniku tzw. kryterium dochodowości (im większy dochód na mieszkańca województwa, tym większa ilość pieniędzy na leczenie) dostawały na leczenie mniej pieniędzy.

Nikt jednak wiem, ile konkretnie mieliby na tym zyskać podlascy chorzy.

– Te wszystkie zmiany mają raczej charakter propagandowy – mówi Gazecie Wyborczej Bolesław Piecha, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. – W końcu te więcej pieniędzy na wschodnie województwa to poniżej jednego procentu rocznego budżetu NFZ, w Podlaskiem to około 15 mln zł. Jest to zmiana czysto kosmetyczna, marketingowa.

Poseł Piecha zwraca też uwagę, że zgodnie z ustawą budżety pozostałych województw na zdrowie muszą pozostać na co najmniej niezmienionym poziomie. Tak przynajmniej wynika z symulacji przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia.

Kolejnym problemem, który jego zdaniem może zrodzić ustawa, jest zapis wedle którego centrala NFZ będzie teraz decydować, jak przekazywać pieniądze za tzw. pacjentów migracyjnych (osoby, które są zameldowane w jednym miejscu, a leczą się gdzie indziej). To 2 mld zł rocznie w skali ogólnopolskiej, a w Podlaskiem około kilkadziesiąt milionów.

Jacek Roleder, dyrektor podlaskiego oddziału NFZ, odmówił komentarza do opinii posła Piechy i powiedział, że nawet 15 mln zł więcej w budżecie jest lepsze niż nic. Takiej pewności nie mają już jednak w czterech województwach tzw. ściany wschodniej: lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim. Dlatego w piątek 4 września w Lublinie powstało Porozumienie Lubelskie.

Jego sygnatariusze, powołując się na zapisy Konstytucji RP domagają się równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, niezależnie od sytuacji materialnej. Domagają się też zapłaty za nadwykonania powstałe w szpitalach na terenie całego kraju w II półroczu roku ubiegłego i pierwszym półroczu obecnego.

O tej inicjatywie wicemarszałek Bogusław Dębski nie wiedział. Zapewnia jednak, że na początku września do Warszawy trafiło stanowisko urzędu marszałkowskiego i powiatów w sprawie problemów podlaskiej służby zdrowia.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy zmieniającej zasady podziału środków z NFZ już w środę, 9 września.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH