Podkarpackie: nagrody dla najlepszych dyrektorów

Ośmiu dyrektorów zarządzających trzema szpitalami oraz pięcioma innymi placówkami sektora ochrony zdrowia otrzymało roczne nagrody od marszałka województwa podkarpackiego. Wysokość nagród wahała się od 10 do 13 tys. zł i stanowiła od 100 do 150 proc. miesięcznych poborów nagrodzonego.

Sławomir Miklicz, członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia poinformował portal rynekzdrowia.pl, że nagrody przyznawane są na mocy ustawy z 3 marca 2000 r. o wynagrodzeniach osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Zgodnie z zawartymi tam zapisami dyrektor np. szpitala może otrzymać nagrodę roczną w wysokości do trzykrotnej wysokości jego średniego wynagrodzenia miesięcznego.

- Zarząd województwa zaostrzył nieco regulamin przyznawania tych wyróżnień, uznając, że maksymalna wysokość nagrody nie może przekroczyć 150 proc. średniej miesięcznej pensji - przyznał Miklicz. I dodał, że nagrody przyznaje się raz w roku, po zakończeniu roku bilansowego. Wówczas można ocenić rzeczywistą sytuację jednostki, którą zarządza dany menadżer.

Jak powiedział Miklicz, zarząd województwa ustalił dwa podstawowe kryteria, którymi kierował się dokonując oceny pracy dyrektorów. Zanim jednak do tego doszło, dyrektorzy zostali ocenieni przez rady społeczne szpitali i pozostałych placówek. To one stanowiły pierwsze "sito". Jeśli rada uznała, że dyrektor dobrze zarządza jednostką, kierowała wniosek do departamentu zdrowia w urzędzie. Tam kandydat do nagrody był po raz kolejny oceniany i dopiero wówczas, gdy zdobył pozytywną opinię, wniosek o jego nagrodzenie trafiał na posiedzenie zarządu województwa.

- Aby dyrektor mógł otrzymać nagrodę zarządzana przez niego placówka ochrony zdrowia, musiała się bilansować albo też, zarządzający nią musiał wykazać się dużymi zdolnościami menadżerskimi w pozyskiwaniu funduszy z innych źródeł i poczynionymi inwestycjami - mówił Miklicz.

- W naszym województwie dyrektorzy, których szpitale były na plusie otrzymywali 150 proc. wynagrodzenia. Tak było np. w wypadku dyrektora Witolda Wiśniewskiego z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Chopina w Rzeszowie, którego szpital się bilansuje - powiedział przedstawiciel samorządu.

Przyznał również, że jednokrotne miesięczne pobory otrzymywali ci menadżerowie, których placówki nie są jeszcze na prostej jeśli chodzi o bilans, jednak zarządzający poczynili w nich olbrzymie inwestycje zdobywając fundusze czy to z programów unijnych, czy to z innych źródeł.

Tak było w wypadku dyrektora Janusza Solarza ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Temu akurat dyrektorowi udaje się zdobywać duże środki zewnętrzne i prowadzić ogromne inwestycje, jak budowa centrum rehabilitacji czy też szpitalnego oddziału ratunkowego. Kolejne projekty są w trakcie realizacji. 

Podobna sytuacja dotyczy Zbigniewa Młodawskiego ze Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu, który mimo, że placówką zarządza od niedawna wykazał się dużymi zdolnościami menadżerskimi i negocjatorskimi. To jemu właśnie udało się zawrzeć ugodę z wierzycielami i dokończyć ważną dla szpitala inwestycję.

Miklicz zapewnił również, że nie każdy dyrektor, który jest typowany do nagrody na pewno ją otrzyma. W tym roku zarząd odrzucił jedno takie podanie, sprawa dotyczyła dyrektora, który złożył rezygnację z pełnionej funkcji. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH