Podkarpackie: Przeworsk odwołuje się po utracie kontraktu na pogotowie

Przeworski samorząd, dyrekcja SPZOZ oraz pracownicy pogotowia protestują przeciw odrzuceniu oferty publicznej placówki w konkursie na pomoc doraźną i transport w mieście.

Jak podaje TVP Rzeszów, kontrakt o wartości ponad 3 mln zł rocznie przez najbliższe 3 lata realizować będzie niepubliczny świadczeniodawca. W przeworskim pogotowiu pracę straci 40 osób. Przepadną też ostatnie inwestycje, konieczne będzie sprzedanie karetek, na których ciąży jeszcze zaciągnięty kredyt.

Józef Więcław, dyrektor naczelny przeworskiego SPZOZ, wyjaśnia, że szpital złożył odwołanie od wyników konkursu na pomoc doraźną i transport sanitarny do dyrekcji Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ i 20 czerwca spodziewa się odpowiedzi na nie. Jeśli zostanie odrzucone, lecznica zamierza odwoływać się dalej.

Jak wymienia, w szpitalu zostały poczynione inwestycje, m.in. nowa zajezdnia dla karetek za 370 tys. zł. W pogotowiu jeżdżą nowoczesne karetki, od 2003 r. działa centrum powiadamiania ratunkowego.

- Nasza oferta przepadła z powodu sporu dotyczącego czasu trwania specjalizacji jednego z lekarzy. Według naszej wiedzy, jeden z lekarzy rozpoczął specjalizację anestezjologiczną w Rzeszowie 1 stycznia 2009 r. jako rezydent, przerwał ją na 5 miesięcy, przechodząc na inną, po czym powrócił na anestezjologię. Na początku 2011 r. miał dwa lata specjalizacji, mógł być więc lekarzem systemu. Spór dotyczył daty rozpoczęcia specjalizacji, tego czy ją wznowił, czy kontynuuje - wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Józef Więcław.

Dyrekcji szpitala zarzucono poświadczenie nieprawdy. Jak wyjaśnia dyrektor Więcław, lecznica dysponuje wystarczającą liczbą specjalistów i zatrudnienie wspomnianego lekarza nie było warunkiem złożenia oferty na konkurs.

- W postępowaniu konkursowym przy kontraktowaniu świadczeń z NFZ jest część jawna i niejawna. W demokratycznym państwie powinno się siadać do stołu i jak w przetargu przy zamówieniach publicznych, oferenci powinni mieć wgląd w szczegóły ofert - przedstawia swój punkt widzenia dyrektor.

- W przypadku konkursu na pomoc doraźną i transport sanitarny konkurent zgłosił w potencjale świadczeniodawcy lekarzy, którzy najprawdopodobniej nie będą świadczyli usług, ponieważ dokonuje naboru wśród naszej kadry lekarzy oraz ratowników medycznych - twierdzi dyrektor przeworskiej lecznicy.

Dla szpitala przegrana w konkursie oznacza przepadek trzyletniego kontraktu w wysokości 3 mln 650 tys. zł rocznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH