W tegorocznym budżecie Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ może zabraknąć około 100 mln zł.
- To byłby pierwszy rok, który zakończylibyśmy stratą - mówi Robert Bugaj, pełniący obowiązki dyrektora oddziału NFZ w Rzeszowie.
Według niego w dotychczasowym budżecie podkarpackiego oddziału funduszu nie zarezerwowano odpowiednich środków na potrzeby podstawowej opieki zdrowotnej, refundację leków i zaopatrzenie w środki ortopedyczne i pomocnicze - podaje Gazeta Wyborcza.
- Wcześniej padało zbyt wiele obietnic, że będą jeszcze pieniądze. Dyrektorzy wielu placówek nie ograniczali działalności, choć powinni - tłumaczy Robert Bugaj.
Więcej pieniędzy do końca roku oddział raczej nie dostanie. W sierpniu podkarpacki NFZ otrzymał 94 mln zł, ponad 46 mln trafiło do szpitali.
Brak 100 mln zł spowoduje, ze oddział nie będzie mógł zwiększyć kontraktów, a także nie będzie podpisywać umów na nowe świadczenia i procedury.
- Spodziewam się, że będą rosły nadwykonania - przyznaje Bugaj.
Zdaniem dyrektora "cięcia" finansowe dotkną nawet kardiochirurgię. Szpitale prawdopodobnie będą ograniczały planowe przyjęcia pacjentów. Inaczej może zabraknąć pieniędzy na leczenie pacjentów w stanach zagrażających życiu.
- Będziemy próbować zmniejszyć ten deficyt, ale, niestety, całego nie uda się zlikwidować - mówi Robert Bugaj.
Czytaj więcej: Finansowanie świadczeń | kontrakt z NFZ | nadwykonania | Robert Bugaj | POW NFZ w Rzeszowie | budżet NFZ
Teksas: nowe prawo ma zniechęcać do usuwania ciąży