Dyrektorzy wszystkich szpitali powiatowych na Podkarpaciu podjęli decyzję o podaniu do sądu Narodowego Funduszu Zdrowia, bo Fundusz nie płaci za nadwykonania. Wstrzymali się jednak przed składaniem pozwów w nadziei, że minister zdrowia Ewa Kopacz wywiąże się ze złożonej w Sejmie obietnicy, iż pieniądze za wszystkie nadwykonania zostaną zapłacone.

Nie jest jednak jasne, gdzie ministerstwo zamierza znaleźć pieniądze, które nie napływają w zaplanowanej wysokości do kasy NFZ z powodu kryzysu. Podczas niedawnej konferencji prasowej dotyczącej sytuacji finansowej Funduszu, prezes Jacek Paszkiewicz powiedział, że zapłata za nadwykonania, to „kwestia zarządcza, pozostająca w gestii dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ”.

– Kiedy minister Ewa Kopacz zdeklarowała, że szpitale otrzymają na przełomie czerwca i lipca środki za nadwykonania – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Antoni Kolbuch, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego im. Ks. B. Markiewicza w Brzozowie. – Dlatego postanowiliśmy na razie wstrzymać się z podawaniem Funduszu do sądu.

Dyrektor Kolbuch podkreśla jednak, że sytuacja placówki jest zła. Za 2008 r. i pierwszych pięć miesięcy br. szpital ma 4,6 mln zł nadlimitów. Aby utrzymać zdolności płatnicze zaciągnął kredyt w wysokości 4,5 mln zł: koszty nadlimitowych świadczeń musiały zostać poniesione, a sprzęt i wyroby medyczne trzeba kupować na bieżąco.

Szpital Powiatowy w Mielcu na szesnastu oddziałach przyjmuje rocznie ponad 20 tysięcy pacjentów, zatrudnia prawie tysiąc osób. Jeszcze w ubiegłym roku placówka była stawiana za wzór zarządzania. Dziś stoi na krawędzi bankructwa. Jak podaje Nasz Dziennik, same zobowiązania wymagalne szpitala przekroczyły 8 mln zł. Tymczasem NFZ zalega szpitalowi za nadlimity ponad 7 mln zł.

Podobnie jest w innych szpitalach na Podkarpaciu. Dyrektor SP ZOZ w Leżajsku Marian Furmanek też czeka na potwierdzenie obietnic minister Ewy Kopacz. Mówi też coś co może wzbudzać największy niepokój: – Kieruję placówką już siódmy rok, ale tak źle jeszcze nie było. Poziom finansowania, limity i wartości jednostkowe realnie jeszcze tak niskie nie były. Za pierwsze pięć miesięcy do zbilansowania działalności brakuje nam już półtora miliona złotych.

Ewentualnego dochodzenia swoich racji przez dyrektorów podkarpackich szpitali przed sądem nie chciał komentować Andrzej Troszyński z Biura Komunikacji Społecznej NFZ. – My nie jesteśmy książeczką czekową, ale nas obowiązuje dyscyplina finansowa. Nie możemy wydać więcej, niż mamy – powiedział Andrzej Troszyński Naszemu Dziennikowi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH