Podhale: neurochirurgia pilnie potrzebna

Na Podhale powinien wrócić oddział neurochirurgiczny - apelują lekarze i samorządowcy po wypadku 12-letniego zawodnika na małej skoczni w Zakopanem. Nieprzytomny chłopiec trafił do miejscowego szpitala, gdzie rozpoznano krwiaka śródmózgowego. Na operację trzeba go było przewieść do Krakowa.

Przy takich urazach naprawdę liczy się czas - zauważa Jacek Imioło, wicedyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu i dodaje, że obecnie w żadnym podhalańskim szpitalu nie ma neurochirurgii. Transport chorych z urazami neurologicznymi zajmuje zaś ok. dwóch godzin (wraz z wcześniejszą diagnostyką), a powinno się ich operować natychmiast.

W Nowym Targu działał kiedyś oddział neurochirurgiczny. - W 2010 roku pracowaliśmy bez kontraktu z NFZ - wspomina Marek Wierzba, dyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. - Kosztowało nas to bardzo dużo pieniędzy. Oddział był wyposażony w nowy sprzęt. W następnym roku dostaliśmy kontrakt, ale potem go straciliśmy.

Od tamtej pory neurochirurgii nie ma na Podhalu. Warta kilkaset tysięcy złotych aparatura medyczna nie jest w pełni wykorzystywana. A szkoda, ponieważ szpital ma całe zaplecze, włącznie z sześcioma salami operacyjnymi, żeby neurochirurgię prowadzić - twierdzą tamtejsi lekarze.

Tego samego zadnia jest Krzysztof Faber, starosta nowotarski, który nie wyobraża sobie, by taki teren jak Podhale, gdzie wypoczywa aktywnie wiele osób, nie miał zabezpieczonego tego typu lecznictwa.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH