Pielęgniarki ze szpitali w Bielsku-Białej, Międzybrodziu, Żywcu i Bystrej chcą spotkania z dyrektorami placówek w obecności wicewojewody śląskiego.
Jak podało Radio Katowice, o tym czy dojdzie do spotkania, które miałoby się odbyć 8 lutego, w dniu, na który w pięciu szpitalach zapowiadany jest strajk, będzie wiadomo 6 lutego.
Tymczasem wicewojewoda spotkał się osobno z obiema stronami sporu. Spotkanie z dyrektorami poświęcone było organizacji ewentualnych ewakuacji w przypadku strajku w lecznicach. Drugie spotkanie, z pielęgniarkami i położnymi, zakończyło się propozycją konfrontacji. Pielęgniarki przekonywały wicewojewodę, że dyrektorzy szpitali nie podejmowali z nimi żadnych rozmów od momentu zapowiedzi strajku.
Pielęgniarki pracujące m.in. w Szpitalu Powiatowym w Żywcu oraz Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej domagają się podwyżek. Podczas spotkania wicewojewoda wyjaśnił, że w tym roku kontrakty w szpitalach nie wzrosły i nie ma żadnych możliwości negocjacji płacowych.
Czytaj więcej: Szpital Powiatowy w Żywcu | Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej | żądania płacowe | groźba strajku | strajk pielęgniarek i położnych
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel