Podbeskidzie: coraz więcej głodujących (pielęgniarek)

W strajku głodowym pielęgniarek w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej uczestniczy już 16 pielęgniarek.

Dwie strajkujące pielęgniarki muszą zrezygnować z głodówki, zgodnie z zaleceniami lekarza, który stwierdził u nich stan wyczerpania.
– 30 koleżanek jest gotowych do podjęcia strajku głodowego – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Zofia Lubecka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tym szpitalu.

Pielęgniarki zapewniają, że nie zrezygnują ze strajku i będą protestować do skutku.

– Od wielu miesięcy bezskutecznie prosiłam o spotkanie – twierdzi przewodnicząca. – Chciałam porozmawiać o nastrojach wśród załogi i złożyć nasze propozycje, dotyczące podwyżek. Po takim czasie zabiegania o rozmowę słyszymy, że nie było dialogu, a czyja to wina, że go nie było? – pyta retorycznie Lubecka. – Były większe niż teraz pieniądze, ale wtedy uwzględniano nas w stopniu minimalnym. Nie dość, że nie bierze się nas pod uwagę, to nie reaguje się na nasze próby znalezienia wyjścia z sytuacji.

Strajkujące pielęgniarki złożyły kompromisowe propozycje dyrekcji szpitala. Zapewniają, że są skłonne zawrzeć porozumienie, ale jednocześnie są na tyle zdeterminowane, że nie dostąpią od protestu, jeśli celu nie osiągną. Na pytanie portalu rynekzdrowia.pl o wysokość oczekiwań podwyżkowych, Lubecka odpowiada, że nie chciałaby podawać teraz kwot, które znalazły się w kompromisowej propozycji. Przyznaje jednak, że obniżyły żądania.

Od początku strajku odbyło się już kilkanaście spotkań z władzami szpitala. Jeszcze dziś protestujące spodziewają się kolejnej rozmowy.

Strajk w bielsko-bialskim szpitalu, podobnie jak w trzech innych placówkach na Podbeskidziu trwa od 8 lutego. Uczestniczy w nim łącznie już ok. 800 pielęgniarek ze Specjalistycznego Zespołu Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej nieopodal Bielska-Białej, Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, Szpitala Powiatowego w Żywcu i Szpitala Ogólnego im. E. Wojtyły w Bielsku-Białej. Ok. 30 osób zdecydowało się na najostrzejszą formę protestu, czyli strajk głodowy.

Iwona Borchulska, przewodnicząca zarządu Regionu Śląskiego Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w Katowicach uważa, że dyrektorzy szpitali powinni zasiąść do negocjacji ze związkowcami i wspólnie szukać rozwiązań. Tymczasem, jak zwykle usłyszą, że trzeba czekać, bo pieniędzy nie ma w tym roku. Borchulska dodała, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale także warunki pracy pielęgniarek w wielu placówkach.

Władze regionu uważają, że protest pielęgniarek narusza przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, powołuje się bowiem na zakończony porozumieniem poprzedni spór z czerwca 2007 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH