Specjaliści biją na alarm: warszawska pediatria wymaga podjęcia natychmiastowych działań. W stolicy brakuje około 100 łóżek ogólnopediatrycznych, a do prof. Andrzeja Radzikowskiego, krajowego konsultanta w dziedzinie pediatrii, codziennie docierają informacje, że nie ma gdzie umieścić dzieci wymagających hospitalizacji.

Pod koniec lat 80. w warszawskich szpitalach było ponad 800 łóżek ogólnopediatrycznych. Teraz z trudem można doliczyć się ich 250. Przypomnimy: w latach 1990-93 lekką ręką zlikwidowano około 70 proc. miejsc szpitalnych dla dzieci ze względu na potężny niż demograficzny. O tym, że niż nie będzie trwał wiecznie, zapomniano. Nikt nie przewidział również ogromnego napływu do stolicy młodych ludzi z całej Polski, przyjeżdżających tu w poszukiwaniu pracy. Przyjechali, zostali, mają dzieci. Tymczasem w Warszawie brakuje minimum 50. łóżeczek niemowlęcych i 50. dla dzieci starszych o profilu ogólnopediatrycznym. Za mało jest także o co najmniej po 20 łóżek kardiologicznych, nefrologicznych, gastrologicznych oraz neurologii dziecięcej.

Jest źle, a będzie jeszcze gorzej, ponieważ w stolicy rodzi się coraz więcej dzieci. Prof. Radzikowski zwraca uwagę, że w 2000 r. przyszło na świat 15 tys. maluchów, ale w 2007 r. już 28 tys. Do tego trzeba doliczyć dzieci, które nie mają meldunku w stolicy, ale leczą się w stołecznych szpitalach.

Nadzieja, że problem rozwiąże się dzięki budowie szpitala dziecięcego w kampusie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, także okazuje się złudna. Po pierwsze: resort zdrowia wstrzymał środki na inwestycję w ramach kryzysowych oszczędności, po drugie: nowa lecznica zastąpiłaby jedynie dotychczasowe, nie spełniające standardów siedziby placówek klinicznych z ul. Litewskiej i Działdowskiej, nie zwiększając znacząco liczby łóżek ogólnopediatrycznych.

– Trzeba dokończyć remont oddziału dziecięcego w Szpitalu Bielańskim, należy też wykorzystać potencjał miejskiego Warszawskiego Szpitala dla Dzieci przy ul. Kopernika – ocenia prof. Radzikowski. - Niedawno zlikwidowano tam oddział epileptologii. Zwolniło się pięć małych sal, co oznacza, że jest szansa na dodatkowe łóżka. To koszt kilkuset tysięcy złotych. Te środki musi jednak wyłożyć miasto.

Na Mazowszu brakuje nie tylko łóżek pediatrycznych, ale także specjalistów. Z ankiety przeprowadzonej przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne wśród 106 lekarzy pediatrów z Mazowsza wynika, że średnia wieku pediatrów to 60 lat.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH