Oprócz bakterii coli sanepid w próbkach wody pobranych ze Szpitala Dziecięcego w Dziekanowie Leśnym znalazł też legionellę. Ta bakteria może powodować ciężkie zapalenie płuc. Sanepid ma także pobrać próbki ze studni oligoceńskich i zbiornika retencyjnego, z których lecznica bierze wodę, żeby ustalić, jak doszło do jej zanieczyszczenia.

Pod koniec ubiegłego tygodnia Gazeta Wyborcza donosiła, że woda płynąca w kranach szpitala dziecięcego w Dziekanowie nie nadaje się do spożycia, bo wykryto w niej bakterie coli. - W próbkach znaleźliśmy też inną groźną bakterię legionellę – powiedział Gazecie Wyborczej Wiesław Rozbicki, rzecznik prasowy stołecznego sanepidu. - Bakteria rozprzestrzenia się wyłącznie drogą oddechową poprzez rozproszenie się cząsteczek wody, stąd wprowadzone środki bezpieczeństwa.

Do gotowania w kuchni używana jest woda z butelek, do mycia i sprzątania z beczkowozu, którzy przyjeżdża dwa razy na dobę. Szpital z powodu braku bieżącej wody od 12 listopada wstrzymał wszystkie planowe operacje. Bakterie coli i legionelli występują w przewodach wentylacyjnych i wodno-kanalizacyjnych. Mogą kolonizować wewnętrzne części rur z ciepłą wodą i zbiorniki na ciepłą wodę. Żeby zniszczyć groźne drobnoustroje, woda w trakcie obiegu była podgrzewana i oczyszczana chemiczne przez chlorowanie. Po tych zabiegach bakterie coli znikły, ale nadal woda nie nadaje się do spożycia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH