Niewykluczone, że firma farmaceutyczna należąca do izraelskiego koncernu Teva, która zapowiada zwolnienie do końca czerwca br. 40 proc. załogi w krakowskim zakładzie, wkrótce wystawi go na sprzedaż. Teva, jeden z największych na świecie producentów leków generycznych, od czterech lat jest także właścicielem Polfy Kutno, którą nabyła wraz z amerykańską firmą Ivax.

Poprzez przejęcie amerykańskiego producenta leków Barr Pharmaceuticals Teva stała się właścicielem należącej do BP słoweńskiej firmy farmaceutycznej Pliva, która w Polsce produkuje leki w fabryce Pliva Kraków. Klilka tygodni temu krakowska Pliva  poinformowała o planach zwolnienia 613 pracowników. Redukcja zatrudnienia dotknie zarówno osoby zatrudnione przy produkcji w fabryce w Krakowie, jak i w dziale badań i rozwoju oraz administracji w Krakowie i Warszawie.

To nie wszystko. Przypomnijmy: podjęto także decyzję o przeniesieniu produkcji tzw. form sterylnych (ampułki) na Węgry i zamknięciu tego wydziału w krakowskiej fabryce. Działania te zostały określone, jako optymalizacja, która ma zapewnić stabilny rozwój firmy w przyszłości. Czy to początek wygaszania produkcji w krakowskiej fabryce?

– Nie ma takich planów – zapewnia Michał Nitka, dyrektor generalny Plivy Kraków. –  Wszystkie obecne działania mają na celu zwiększenie konkurencyjności krakowskiej fabryki i zapewnienie jej stabilnego wzrostu. Skupiamy się na rozwoju firmy, zwłaszcza w zakresie produkcji tabletek, kapsułek i syropów.

Jednak według prezesa jednego z większych producentów leków w Polsce zwolnienia w krakowskiej fabryce mogą oznaczać początek końca jednej z polskich fabryk.

– Produkcja w Krakowie i Kutnie jeszcze przed kryzysem była daleka od optymalnej. W zupełności poradziłaby sobie z tym jedna fabryka. Izraelscy właściciele mogą więc zechcieć zamknąć jedną z nich. Nie musi się tak stać, ale to bardzo prawdopodobne – mówi rozmówca Gazety Prawnej, proszący o anonimowość.

Według Tomasza Florkiewicza, dyrektora generalnego w Polsce amerykańskiego koncernu Mylan, bardziej prawdopodobne jest, że Teva przygotowuje się do sprzedaży krakowskiej fabryki, a pozostawi sobie zakład w Kutnie.

– To w Krakowie tną koszty, optymalizują produkcję. Biorąc pod uwagę nowoczesne maszyny, jakie posiada Pliva, to może być nawet łakomy kąsek. Myślę, że jeśli dojdzie do wystawienia zakładu na sprzedaż, znajdą się na niego chętni. Z kapitałem też nie powinno być większego problemu. Branża farmaceutyczna nie jest tak bardzo podatna na kryzys – mówi Tomasz Florkiewicz.

Inny rozmówca GP zwraca uwagę, że kłopoty krakowskiej Plivy mogą wynikać z faktu, że któryś z produkowanych tam leków mógł nie przejść procedury ponownej rejestracji związanej z dostosowaniem polskich przepisów do unijnych regulacji. To by oznaczało, że już od początku tego roku produkcja w fabryce została zmniejszona. Pliva zapewnia jednak, że wszystkie zgłoszone przez nią leki pomyślnie przeszły proces harmonizacji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH