Planowane redukcje zatrudnienia w administracji - mają nie ominąć także zdrowotnych urzędów
- JJ/Rynek Zdrowia
- 08-09-2010 06:30
Administracja nadsłuchujePortal rynek zdrowia.pl zapytał rzeczników Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia i PFRON czy w ramach obecnej struktury zatrudnienia widzą możliwości jej racjonalizacji i zwolnienia co dziesiątego pracownika?
– Wydatki administracyjne Funduszu, są w porównaniu z podobnymi urzędami, najniższe w Europie i wynoszą 1 procent. W innych krajach ten wskaźnik zazwyczaj kształtuje się na poziomie od 4 do 7 procent. Jeśli jednak taka ustawa wejdzie w życie, to oczywiście się do niej dostosujemy, bo jak każdy urząd musimy respektować przepisy ustawy – informuje Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.
– Chciałbym podkreślić, że ciągu ostatnich dwóch lat zatrudnienie pracowników w naszym urzędzie zmniejszyło się o 3 proc. To efekt racjonalizacji polityki kadrowej, przeprowadzonej przez obecny zarząd PFRON. Jeżeli planowane zmiany przepisów wejdą w życie, będziemy musieli oczywiście dostosować się do nowej sytuacji prawnej i spełnić wymogi ustawy – stwierdza Tomasz Leleno, rzecznik Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
– Trudno jeszcze cokolwiek mówić o racjonalizacji i redukcji zatrudnienia w ministerstwie. Z całą pewnością będziemy musieli przygotować się do tego i dokładnie przeanalizować aktualną strukturę. Do lutego przyszłego roku mamy przygotować dla premiera raport w tym zakresie i z całą pewnością go przygotujemy – wyjaśnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Restrukturyzować z głową
BCC w swojej rekomendacji projektu podkreśla, że to ambitne i słuszne zadanie, jednak pod warunkiem, że rząd będzie opierał się jedynie na przeglądzie i racjonalizacji zatrudnienia, a nie cięciu etatów „na ślepo". Bo to może, zamiast korzyści, przynieś wymierne straty.
Jeśli jednak udałoby się zrealizować projekt zgodnie z jego założeniami to oszczędności z tego tytułu mogą większe niż szacunki rządu.
Jak twierdzi BCC, jeżeli obecnie roczne wydatki na szeroko rozumianą administrację w Polsce wynoszą 50 mld zł, a dwie trzecie z tego stanowią koszty związane z zatrudnieniem (ponad 33 mld zł), to ich redukcja nawet o 5 proc. przyniosłaby budżetowi ponad 1,5 mld zł. Pojawiłyby się również dodatkowe oszczędności, bo niepotrzebne byłoby już utrzymywanie niezbędnej dotychczas infrastruktury.
Pamiętać jednak należy, że biurokracja w administracji nie raz już udowodniła, że potrafi się skutecznie bronić przed podobnymi pomysłami.
Czytaj więcej:
Tomasz Leleno | Andrzej Troszyński | Michał Kulesza | racjonalizacja | BCC | redukcja etatów | Piotr Olechno | Dominika Staniewicz