Plan MZ w sprawie podwyżek niezadowalający dla lekarzy i pielęgniarek Plan MZ w sprawie podwyżek niezadowalający dla lekarzy i pielęgniarek. Fot. Archiwum

Projekt ustawy określającej minimalny poziom zarobków pracowników medycznych autorstwa MZ zakłada, że wypłaty lekarzy i pielęgniarek rosnąć mają stopniowo, do 2022 roku. Zaproponowane przez resort stawki nie zadowalają jednak środowiska; zapowiadają się protesty.

Wspomniany projekt ustawy minister Konstanty Radziwiłł przedstawił w trakcie ostatniego posiedzenia Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. Resort zakłada, że docelowa wysokość zasadniczych wynagrodzeń osiągnięta zostanie dopiero w 2022 roku, po pięcioletnim okresie przejściowym.

Tymczasem NIL chce by bezwzględne minimum, jakie powinien zarabiać lekarz stażysta wynosiło jedną średnią krajową brutto, co daje kwotę 4121,41 zł brutto. Analogicznie, w przeliczeniu na wielokrotność średniej krajowej powinny kształtować się zarobki lekarzy z wyższymi stopniami specjalizacji.

I tak lekarz bez specjalizacji powinien zarabiać dwie średnie krajowe brutto (8242 zł brutto), lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji dwie i pół średnich krajowych (10 303,53 zł brutto), a lekarz specjalista trzy średnie krajowe (12 364,23 zł brutto).

Z kolei związki zawodowe proponują, aby pensje stanowiące iloczyn wspomnianej średniej krajowej były przeliczane przez wskaźnik 3900 zł brutto, czyli zamrożonej na tym poziomie do 2011 roku średniej krajowej.

Tymczasem, zgodnie z propozycją MZ, lekarze w trakcie specjalizacji od 2022 r. mają zarabiać 3980 zł. Dla lekarzy, jak mówią, propozycja ta jest skandaliczna.

Projektem ustawy oburzone są również pielęgniarki. Za pięć lat pielęgniarka z wyższym wykształceniem i specjalizacją będzie mogła liczyć na pensję w wysokości 3216 zł brutto; ta bez specjalizacji i wyższego wykształcenia zarobi jedynie 2400 zł.

Rezydenci od kilku miesięcy prowadzą ogólnopolską akcję, domagając się podwyżek  wynagrodzeń do dwóch średnich krajowych. Zamiast tego, przez najbliższe pięć lat ich stawka za godzinę pracy co 12 miesięcy rosnąć będzie o… 0,75 zł. Tak niskie wynagrodzenie sprawia, że lekarze rezydenci zapowiadają manifestacje. Nieuniknione są też wyjazdy z kraju.

Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wyjaśnia, że z danych, które są w posiadaniu PZ OZZL wynika, że obecnie 37 proc. młodych lekarzy rozważa wyjazd z Polski.

- Są to osoby, które podjęły już realne kroki, żeby z kraju wyjechać, np. bardzo intensywnie uczą się języka albo też wystąpili do NIL o wydanie stosownych zaświadczeń o wpisanie ich na listę lekarzy - podkreśla Biliński.

Przypomina, że została przeprowadzona wśród rezydentów ankieta, w której pojawiło się pytanie: "czy przy wynagrodzeniu dwóch średnich krajowych, czyli 5600 zł na rękę, pozostałbyś w kraju?"

- Okazuje się, że aż 97 proc. osób odpowiedziało na to pytanie twierdząco - Tak, zostałbym w kraju. Jest to w takim razie najprostszy sposób na zwiększenie liczby lekarzy w Polsce - komentuje Biliński. 

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH