W znowelizowanej ustawie budżetowej nie ma żadnych środków na rządowy plan B - informuje dziennik Polska. Mimo to część samorządów trzyma rząd za słowo i czeka na pieniądze. Inne odkładają przekształcenia na spokojniejsze czasy.

Zbigniew Dychto, prezydent Pabianic, liczy na pomoc państwa w przekształceniu miejskiego SPZOZ, zadłużonego na około 100 mln zł. Środki z planu B mają pokryć nawet do 80 mln zł długu. Bez tych pieniędzy miasto sobie nie poradzi.

Tymczasem 2,7 mld zł, które samorządy miały otrzymać w ciągu dwóch lat (w br. miała być to kwota ok. 1,1 mld zł) "wyparowały" z budżetu. Stało się tak, choć minister zdrowia Ewa Kopacz prosiła o ponad 276 mln zł podkreślając, że bez nich program nie ruszy. Obecnie resort zdrowia robi dobrą minę do złej gry.

- Pieniądze na plan B będą przeznaczane z rezerwy budżetowej - zapewnił dziennikarzy w ubiegłym tygodniu Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia. Podobne zapewnienia składał wiceminister Jakub Szulc.

Podobno pieniądze na ten cel zostały już zagwarantowane. Podobno,  bo nawet w ministerstwie nikt nie wie, o jaką kwotę chodzi.

Na konkrety czekają z niepokojem samorządy nie tylko w Pabianicach, ale także m. in. w Kutnie i Rawie Mazowieckiej oraz w Tomaszowie Mazowieckim, choć tamtejszy szpital już od lipca działa jako spółka.

Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich uważa, że właśnie do już przekształconych lecznic pomoc musi iść w pierwszej kolejności.

- Pozostałe szpitale nie zdążą przebrnąć przez biurokratyczną procedurę., dlatego pieniędzy będą potrzebowały na początku 2010 r. - ocenia ekspert.

Resort zdrowia zapewnia, że pomoc dostanie każdy samorząd, który przekształci szpital. Jednak z powodu zamieszania z zabezpieczeniem środków część lokalnych władz rezygnuje z przystąpienia do programu. Szpitali nie będzie przekształcał też Urząd Marszałkowski w Łodzi.

Chęć przekształceń hamuje także trudna sytuacja Funduszu. W 2010 r. z NFZ do szpitali trafi na leczenie nawet o 2 mld zł mniej niż w obecnym. Dyrektorzy szpitali i samorządy obawiają się, że znów ruszy spirala zadłużenia.

NFZ przyznaje, że w jego budżecie jest coraz mniej pieniędzy. Jak informuje Gazeta Prawna, Jacek Paszkiewicz, prezes Funduszu, spodziewa się, iż do końca tego roku tylko wpływy z KRUS będą niższe o 0,5 mld zł. Dodatkowo spada ściągalność składki zdrowotnej. Do końca roku z tego powodu do NFZ może wpłynąć mniej o ponad 1,7 mld zł.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH