GRUPA PTWP

Plan B pod znakiem zapytania: czy są pieniądze na oddłużenie szpitali?

  • Polska, Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia
  • 28-07-2009 11:29

W znowelizowanej ustawie budżetowej nie ma żadnych środków na rządowy plan B - informuje dziennik Polska. Mimo to część samorządów trzyma rząd za słowo i czeka na pieniądze. Inne odkładają przekształcenia na spokojniejsze czasy.

Zbigniew Dychto, prezydent Pabianic, liczy na pomoc państwa w przekształceniu miejskiego SPZOZ, zadłużonego na około 100 mln zł. Środki z planu B mają pokryć nawet do 80 mln zł długu. Bez tych pieniędzy miasto sobie nie poradzi.

Tymczasem 2,7 mld zł, które samorządy miały otrzymać w ciągu dwóch lat (w br. miała być to kwota ok. 1,1 mld zł) "wyparowały" z budżetu. Stało się tak, choć minister zdrowia Ewa Kopacz prosiła o ponad 276 mln zł podkreślając, że bez nich program nie ruszy. Obecnie resort zdrowia robi dobrą minę do złej gry.

- Pieniądze na plan B będą przeznaczane z rezerwy budżetowej - zapewnił dziennikarzy w ubiegłym tygodniu Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia. Podobne zapewnienia składał wiceminister Jakub Szulc.

Podobno pieniądze na ten cel zostały już zagwarantowane. Podobno,  bo nawet w ministerstwie nikt nie wie, o jaką kwotę chodzi.

Na konkrety czekają z niepokojem samorządy nie tylko w Pabianicach, ale także m. in. w Kutnie i Rawie Mazowieckiej oraz w Tomaszowie Mazowieckim, choć tamtejszy szpital już od lipca działa jako spółka.

Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich uważa, że właśnie do już przekształconych lecznic pomoc musi iść w pierwszej kolejności.

- Pozostałe szpitale nie zdążą przebrnąć przez biurokratyczną procedurę., dlatego pieniędzy będą potrzebowały na początku 2010 r. - ocenia ekspert.

Resort zdrowia zapewnia, że pomoc dostanie każdy samorząd, który przekształci szpital. Jednak z powodu zamieszania z zabezpieczeniem środków część lokalnych władz rezygnuje z przystąpienia do programu. Szpitali nie będzie przekształcał też Urząd Marszałkowski w Łodzi.

Chęć przekształceń hamuje także trudna sytuacja Funduszu. W 2010 r. z NFZ do szpitali trafi na leczenie nawet o 2 mld zł mniej niż w obecnym. Dyrektorzy szpitali i samorządy obawiają się, że znów ruszy spirala zadłużenia.

NFZ przyznaje, że w jego budżecie jest coraz mniej pieniędzy. Jak informuje Gazeta Prawna, Jacek Paszkiewicz, prezes Funduszu, spodziewa się, iż do końca tego roku tylko wpływy z KRUS będą niższe o 0,5 mld zł. Dodatkowo spada ściągalność składki zdrowotnej. Do końca roku z tego powodu do NFZ może wpłynąć mniej o ponad 1,7 mld zł.

– Od kilku miesięcy obserwujemy bardzo duże wahania w ściągalności składki. To bardzo niepokojący sygnał, bo oznacza, że za kilka miesięcy sytuacja może być jeszcze gorsza – uważa prezes Funduszu.

To zła informacja, szczególnie dla świadczeniodawców, którzy za dwa miesiące rozpoczną kontraktowanie świadczeń na przyszły rok. Nie mogą się spodziewać, że będą wyższe od tegorocznych. Niewykluczone, że mogą być nawet niższe. W przypadku szpitali – nawet o kilka procent. Z planu finansowego NFZ na 2010 roku wynika, że najdotkliwiej spadek środków na leczenie odczuje województwo śląskie, gdzie jest bardzo dużo wysokospecjalistycznych szpitali, w których leczą się pacjenci z całego kraju.

W tej sytuacji decyzja o przekształceniu SPZOZ w spółkę prawa handlowego staje się tym trudniejsza: ryzyko zadłużenia i upadłości rośnie.

Czytaj więcej:    Jacek Paszkiewicz |  oddłużenie szpitali |  Marek Wójcik |  Związek Powiatów Polskich |  przekształcenia szpitali |  Jakub Szulc |  plan B |  SPZOZ w Pabianicach |  Zbigniew Dychto |  Cezary Rzemek

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia