Według statystyk prowadzonych przez uczelnie wyższe w Łomży najpopularniejsze wśród dziewcząt jest pielęgniarstwo.
Popularność zawodu jest o tyle trudna do wytłumaczenia, że ciągle zarabia się w nim słabo, czego dowodem są chociażby powtarzające się strajki pielęgniarek, walczących o podwyżki.
Na 1600-1700 zł brutto może liczyć pielęgniarka z pięcioletnim stażem i czterdziestoma godzinami przepracowanymi w ramach tzw. nocnych dyżurów. Co prawda, z ilością przepracowanych lat pensja rośnie, ale 2500 zł. brutto, dla pielęgniarski z 20-letnim stażem, to nie jest zbyt wiele.
Dororta Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl, że wynagrodzenia pielęgniarek w Polsce są bardzo zróżnicowane, aczkolwiek w wielu szpitalach pielęgniarki rzeczywiście zarabiaja po 1500-1700 złotych. Twierdzi jednak, że sa takie placówki medyczne, w których zarobki są znacznie wyższe i potrafią wynosić 4600-5000 złotych brutto. To jednak margines.
Na pytanie, dlaczego w takim razie młode dziewczęta podejmują studia pielęgniarskie, Dorota Gardias odpowiada, że obecnie sytuacja jest taka, że w Polsce edukuje się pielęgniarki nie dla krajowych placówek medycznych. Wiele z nich kształci się i wyjeżdża za granicę.
Przewodnicząca dodaje, że nie oznacza to, że zaginęła empatia.
– Nadal istnieje potrzeba troski o drugiego człowieka. I to ona powoduje, że studiują młode kobiety pielęgniarstwo, ale wiele z nich pracę podejmuje w innym kraju lub po ukończeniu studiów licencjackich, decyduje się, np. na medycynę.
Czytaj więcej: Dorota Gardias | pielęgniarka | edukacja pielęgniarek | pielęgniarstwo
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum