Pielęgniarki z Wyszkowa nie dostały podwyżek. Obietnice przy porozumieniu były falstartem? Fot. archiwum RZ

Pielęgniarki z Wyszkowa twierdzą, że porozumienie z dyrekcją szpitala nie jest realizowane i, że nie dostały podwyżek. W Sejmie zorganizowano z nimi konferencję prasową. Wcześniej w mediacje pomiędzy dyrekcją szpitala a pielęgniarkami zaangażował się sam minister zdrowia prof. Marian Zembala, doprowadzając do podpisania porozumienia.

W czwartek (17 września) w Sejmie poseł Henryk Kowalczyk (PiS) zorganizował konferencję prasową z udziałem pielęgniarek ze szpitala powiatowego w Wyszkowie.

Przewodnicząca tamtejszego związku zawodowego pielęgniarek Jadwiga Pyt powiedziała, że zgodnie z podpisanym w czerwcu porozumieniem miały one otrzymać 700 zł podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego.

31 sierpnia dyrekcja szpitala zaprosiła pielęgniarki na spotkanie, by - jak przekazywała Pyt - "po raz kolejny pochylić się nad treścią tego porozumienia". 

- Na takie spotkanie nie mogłyśmy pójść, ponieważ dopuściłybyśmy do kolejnych negocjacji nad tym porozumieniem - wyjaśniała i przyznała, że dyrekcja ponowiła zaproszenie 7 września, jednak z niego również nie skorzystały.

Co obiecał minister?
Pielęgniarki powiedziały, że we wrześniu nie otrzymały oczekiwanych podwyżek.

- Pan minister zdrowia Marian Zembala, kiedy do nas przyjechał do Wyszkowa, zapewniał mnie, że podpis ministra pod takim dokumentem jest największą gwarancją tego porozumienia  - mówiła Pyt.

Podczas ubiegłotygodniowej (1o września) manifestacji pielęgniarek w Warszawie pielęgniarki z Wyszkowa zwróciły się do ministra zdrowia z prośbą o pomoc.

W piśmie datowanym na 14 września br. kierowanym do Związku Zawodowego Pielęgniarek Anestezjologicznych w Wyszkowie dyrektor szpitala Cecylia Domżała oświadczyła, że uchyla się od skutków prawnych jednego z zapisów porozumienia, w którym zobowiązała się do podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek o 700 zł.

Dyrektor wyjaśnia, że podpisując porozumienie, była przekonana, że na obiecaną podwyżkę będzie składało się 300 zł finansowane przez szpital i 400 zł, które będą zapewnione przez "rozwiązania prawne przygotowywane w Ministerstwie Zdrowia".

Szpital nie ma pieniędzy
Domżała dodaje, że dotychczas rozwiązania te nie weszły w życie, a szpital nie dostał pieniędzy, które umożliwiłyby sfinansowanie podwyżki w wysokości zapowiadanej w porozumieniu.

Jednocześnie dyrektor zapewnia, że podwyższenie wynagrodzenia o 300 zł, które miał zapewnić szpital, "jest nadal aktualne i realizowane".

- Gdyby nie osobiste i publiczne zapewnienia ministra zdrowia o szybkim wdrożeniu rozwiązań prawnych finansujących 400 zł miesięcznej podwyżki dla pielęgniarek, nigdy bym takiego porozumienia nie podpisała, ponieważ przerasta ono możliwości finansowe Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie - dodaje Domżała.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH