Pielęgniarki w Rzeszowie mówią dość. Nie chcą, by ratowano szpital ich kosztem Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Pielęgniarki z największego szpitala w woj. podkarpackim, Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, twierdzą, że próby oddłużenia lecznicy odbywają się m.in. kosztem personelu niemedycznego. Sprzeciwiają się temu i opisują, jak wygląda ich praca.

Dyrektor Krzysztof Bałata, który rozpoczął pracę w rzeszowskim szpitalu 27 maja br., był informowany przez kierowników oddziałów, że liczbę białego personelu trzeba zwiększyć, bo zdrowie i życie pacjentów już są zagrożone. Jak czytamy w "Dużym Formacie" Gazety Wyborczej, uznał jednak, że pielęgniarek i położnych jest za dużo o 185-275 osób. Na tej podstawie marszałek zapowiedział redukcje - nie przedłuża się umów na czas określony. 

Jak w takim razie Bałata zamierzał leczyć ludzi? - pada pytanie w artykule.

Czytamy, że Bałata "po pierwsze, wydłużył niektórym pracownikom czas pracy, bez płacenia im dodatkowo" i stosuje też „rotacyjność” - jeśli na oddziale brakuje pielęgniarek, oddelegowuje się je z innego. "To największa zmora. Nie da się przeskakiwać między kardiochirurgią a rehabilitacją równie łatwo jak z działu warzyw na sery w hipermarkecie. Pielęgniarka ma specjalizację, podobnie jak lekarz. Dla nowych koleżanek bywa obciążeniem, bo nie wie, co ma robić. Złości pacjentów. Jako niepełnowartościowa nie dostaje nocnych dyżurów, jest więc stratna finansowo" - czytamy.

Sylwia Rękas, pielęgniarka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Jadwidze, tłumaczy, że na OIOM-ie na każdego pacjenta powinna przypadać jedna pielęgniarka, a jeżeli pacjent jest zaintubowany i hemodializowany, to dwie. Przyznaje, że w trakcie kontroli z Inspekcji Pracy "przerzuca się ludzi na godzinę, dwie".

Pielęgniarki opisują w artykule, że utarło się, iż wykonują czynności, których nie ma w umowie o pracę. "Po co zatrudniać salową, skoro pielęgniarka zleje mocz pacjenta? Po co lekarz ma sam wpisywać wyniki badań do komputera, skoro może o to poprosić pielęgniarkę? Po co monter, skoro zacinające się okno czy podnośnik łóżka zreperuje pielęgniarka? Co z tego, że zabrakło baniaków z wodą, skoro pielęgniarka wyjmie swoją wodę i poda pacjentowi, żeby popił lek?" - skarżą się.

Sylwia Rękas konstatuje, że pielęgniarki nazywane "siostrami" są kojarzone z siostrami zakonnymi, bo w przeszłości wyłącznie one zajmowały się chorymi. Ubolewa, że oczekuje się od nich, iż mają służyć bezinteresownie, być pokorne, mieć "długie rękawki i obcięte paznokcie". - A my nie jesteśmy zakonnicami. Mamy takie same prawa jak inni fachowcy. Zasługujemy na to, żeby nas traktować po partnersku - kończy.

Więcej: www.wyborcza.pl 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.