Pielęgniarki nie ujawniają otrzymanych propozycji

  • RMF FM, PAP, AK/Rynek Zdrowia
  • 23-02-2010 21:20
Czy będzie ogólnopolska powtórka z protestu? Oby nie...

Zakończyły się rozmowy delegacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z minister zdrowia Ewą Kopacz.

Jak podaje RMF FM, pielęgniarki otrzymały pewne propozycje od minister zdrowia jednak nie chcą ich na razie ujawniać. W środę poinformują czy z tych propozycji skorzystają.

Jak podawaliśmy już wcześniej, Związek rozpoczął we wtorek (23 lutego) rano kolejną pikietę Ministerstwa Zdrowia. Protestujące domagają się interwencji resortu w sprawie pielęgniarek z Podbeskidzia. Szefowa OZZPiP Dorota Gardias mówiła wcześniej, że w przypadku braku reakcji resortu zdrowia w środę (24 lutego) zarząd związku ma podjąć decyzję o ogólnopolskim proteście.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc mówił wcześniej, że resort nie jest pracodawcą i nie ma wpływu na warunki, jakie dyrektorzy szpitali uzgadniają z personelem medycznym. – Właściwe byłoby przystąpienie do rozmów. Jest wola porozumienia ze strony dyrekcji. Chcielibyśmy, aby konflikt został zażegany jak najszybciej, ale do tego potrzebna jest wola obu stron. Na bieżąco monitorujemy sytuację – powiedział Szulc.

Dodał, że ministerstwo jest zaskoczone pikietą, gdyż spotkanie z zarządem OZZPiP było wcześniej zaplanowane.

– Ten strajk będzie i są podstawy, że się będzie rozwijał. (...) Rządzący powinni zrobić wszystko, by do tego nie dopuścić – podkreśliła Hanna Gutowska z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. - My dwa tygodnie temu byłyśmy u pana ministra Boniego i uprzedzałyśmy o tym, iż dalsze bagatelizowanie problemów, postulatów zgłaszanych przez środowisko pielęgniarek i położnych może zaowocować akcją ogólnokrajową. Ogłoszenie strajku i prowadzenie go, to obowiązek organizacji związkowych, ale samorząd zawodowy nie może milczeć – dodała.

Przewodnicząca rady Elżbieta Buczkowska zaapelowała do premiera Donalda Tuska o zajęcie się sprawami i postulatami środowiska pielęgniarskiego, wśród których wymieniła m.in.: wzrost wynagrodzeń adekwatnie do kompetencji, kwalifikacji i rangi wykonywanych czynności, poprawę bezpieczeństwa, warunków i organizacji pracy, dostępność do kształcenia ustawicznego oraz opracowanie i wdrożenie programu motywacyjnego dla kandydatek na pielęgniarki.

Czytaj więcej:    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych |  protest pielęgniarek |  strajk pielęgniarek

kiedy strajk lekarzy?
  • 2010-02-28
  • 00:01:13
  • ~jadżka
Jaka pensja lekarza jest zbliżona do pensji pielęgniarki?
chyba,że mówimy o stawce za jeden dyżur lekarski,której wysokość jest równa wysokości miesięcznego wynagrodzenia za pracę pielęgniarki,a dyżurów panowie doktorzy biorą ile się da,jak nie w jednym ,to w kilku szpitalach,bo w jednym to za mało i tylko wiecznie płaczą,jak to całe życie spędzają w szpitalu.
Na własne życzenie Panowie!
I ciągle wam mało!
Ale zrzucając co się tylko da na barki pielęgniarek,łącznie z częścią dokumentacji,którą powinniście wypełniać a ,za zgodą przełożonych którzy nie przestrzegają ich praw, a waszych obowiązków,można" ciągnąć"dyżur za dyżurem i płakać jak wam ciężko.
Jedźcie za granicę,tak jak wyjechało już wielu waszych kolegów i wielu z nich,jak szybko wyjechało,tak szybko wróciło,bo w wielu krajach dostaje się pieniążki za pracę,a nie za leżenie.
Tam pielęgniarka,to odrębny zawód,a nie służąca pana doktora jak u nas i swoją pracę należy wykonać na własne konto.
A więc wyjeżdżajcie panowie za granice,może tam nauczą was pracy, z pożytkiem dla wszystkich pacjentów w kraju!!!
A wybór między rodziną,a pracą,to tylko wymówka.
To nie wybór panowie,to zachłanność przez was przemawia.
A może by tak przeżyć jeden miesiąc za zasiłek dla bezrobotnych,którzy mimo ukończonych studiów nie mogą znaleźć pracy tylko dlatego,że nie mają układów i pleców w naszym chorym kraju .
życzę dużo zdrowia.
Szerokiej drogi!!!!!
strajk lekarzy???
  • 2010-02-27
  • 23:52:34
  • ~jadżka
Jaka pensja lekarza jest zbliżona do pensji pielęgniarki?
chyba,że mówimy o stawce za jeden dyżur lekarski,której wysokość jest równa wysokości miesięcznego wynagrodzenia za pracę pielęgniarki,a dyżurów panowie doktorzy biorą ile się da,jak nie w jednym ,to w kilku szpitalach,bo w jednym to za mało i tylko wiecznie płaczą,jak to całe życie spędzają w szpitalu.
Na własne życzenie Panowie!
I ciągle wam mało!
Ale zrzucając co się tylko da na barki pielęgniarek,łącznie z częścią dokumentacji,którą powinniście wypełniać a ,za zgodą przełożonych którzy nie przestrzegają ich praw, a waszych obowiązków,można" ciągnąć"dyżur za dyżurem i płakać jak wam ciężko.
Jedźcie za granicę,tak jak wyjechało już wielu waszych kolegów i wielu z nich,jak szybko wyjechało,tak szybko wróciło,bo w wielu krajach dostaje się pieniążki za pracę,a nie za leżenie.
Tam pielęgniarka,to odrębny zawód,a nie służąca pana doktora jak u nas i swoją pracę należy wykonać na własne konto.
A więc wyjeżdżajcie panowie za granice,może tam nauczą was pracy, z pożytkiem dla wszystkich pacjentów w kraju!!!
A wybór między rodziną,a pracą,to tylko wymówka.
To nie wybór panowie,to zachłanność przez was przemawia.
A może by tak przeżyć jeden miesiąc za zasiłek dla bezrobotnych,którzy mimo ukończonych studiów nie mogą znaleźć pracy tylko dlatego,że nie mają układów i pleców w naszym chorym kraju .
życzę dużo zdrowia.
Szerokiej drogi!!!!!
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Odwiedź nasze
pozostałe portale:
wnp.pl portalspozywczy.pl dlahandlu.pl rynekaptek.pl portalsamorzadowy.pl nasze-zyski.pl
Inne
wydawnictwa:
nowy przemysł rynek spożywczy
Copyright by Rynek Zdrowia