GRUPA PTWP

Pielęgniarki nie dostaną podwyżek?

  • PAP/Rynek Zdrowia
  • 04-11-2008 15:41

Komendant Szpitala Wojskowego w Lublinie stwierdził, że nie może spełnić żądań protestujących w szpitalu pielęgniarek. Placówka wstrzymała przyjęcia pacjentów.

Jak pisaliśmy już wcześniej, pielęgniarki rozpoczeły protest w ubiegłym tygodniu, dziś odeszły od łóżek pacjentów. Żądają podwyżek pensji o 500 zł.

Komendant szpitala płk Zbigniew Kędzierski twierdzi, że nie ma pieniędzy na takie podwyżki i nie może pozwolić na zadłużanie szpitala.

- Staramy się utrzymywać dyscyplinę finansową. Nie możemy sobie pozwolić na realizację tych żądań, które przekraczają nasze możliwości - powiedział dziennikarzom.

Według komendanta najniższa płaca zasadnicza brutto pielęgniarek wynosi 2 tys. zł. Jak dodał pielęgniarki dostały w styczniu tego roku 200 zł podwyżki, a od października - kolejne 300 zł.
Pielęgniarki jednak utrzymują, że tej podwyżki w październiku jeszcze nie otrzymały, ale i tak uważają ją za zbyt niską i żądają 200 zł więcej.

- My te pieniądze przyjmiemy, jeśli się pojawią, ale będziemy walczyły dalej, protestu nie przerwiemy - zaznaczyła Żak. - To nie zagraża płynności szpitala, który się przecież rozwija. W ten sposób nas się zastrasza.

Szpital jest finansowany z dwóch źródeł - z Ministerstwa Obrony Narodowej i z Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Szpital od wielu lat boryka się ze zbyt małym kontraktem z NFZ. Nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom naszych pracowników - zaznaczył Kędzierski.

Szpital zaciągnął 4 mln zł kredytu komercyjnego na spłatę zadłużenia w ZUS spowodowanego jeszcze podwyżkami w służbie zdrowia z tytułu tzw. ustawy 203.

Kędzierski poinformował pogotowie ratunkowe i NFZ, że w związku ze strajkiem pielęgniarek szpital nie będzie przyjmować nowych pacjentów. Podkreślił, że nie ma groźby ewakuacji szpitala, a pacjenci, którzy w nim są, mają zapewnioną opiekę lekarską.

- Przyjęcia na planowane zabiegi zostały odsunięte w czasie - dodał.

Obie strony konfliktu trwają przy swoim stanowisku. Pielęgniarki zapowiadają prowadzenie protestu bezterminowo, do skutku. Natomiast komendant zapowiada, że nie zmieni swojej decyzji, a jeśli ta sytuacja się będzie przedłużać, jest gotów ogłosić nabór nowych pracowników.

Około 70 protestujących pielęgniarek gromadzi się w sali konferencyjnej lub holu szpitala.

- Będziemy protestować do skutku - powiedziała PAP przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Wojskowym Teresa Żak. - Dotychczasowe rozmowy z pracodawcą nie dały żadnych rezultatów... Pacjentami opiekują się lekarze i pielęgniarki oddziałowe. Jeśli będzie taka konieczność, w sytuacji zagrożenia życia, pielęgniarki będą wzywane przez oddziałową.

W szpitalu pracuje w sumie ponad 120 pielęgniarek. Żak powiedziała, że ich płaca zasadnicza waha się od 1,6 do 2,2 tys. zł brutto.

- W innych szpitalach nasze koleżanki zarabiają więcej. My nie żądamy wiele uważa przewodnicząca Żak.

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia