W Polsce pracuje 200 tys. pielęgniarek, a powinno być 250 tys. W przyszłym roku na emerytury przejdzie kolejne 10 tys. Na dodatek odchodzących z zawodu pielęgniarek nie zastępują młodsze.

Często w szpitalach jest nawet o połowę mniej pielęgniarek, niż powinno być. W województwie małopolskim tylko dwie placówki spełniają kryteria dotyczące minimalnej liczby zatrudnienia. W Poznaniu brakuje ok. 200 sióstr, na Dolnym Śląsku ok. tysiąca. Na Mazowszu i Śląsku są największe braki w obsadzie mimo, że pielęgniarki często pracują na 1,5 etatu. Zdarza się, że na dwóch salach operacyjnych jednocześnie do znieczuleń asystuje jedna pielęgniarka, jak miało to miejsce w Zakopanem. Praktyką niemalże powszechnie stosowaną jest pozostawianie jednej pielęgniarki na dyżurach nocnych.

– Jedna pielęgniarka na zmianie to kryminał – wypowiada się anonimowo „zwykła” pielęgniarka. I apeluje: panie naczelne i oddziałowe, pielęgniarki, to nie cyborgi! Przestańcie nam wmawiać, że jest nas za dużo, a obecność jednej z nas w pełni wystarczy, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom niezależnie od stanu ogólnego każdego z nich i wykonać w ramach dyżuru wszystko co do obowiązków pielęgniarki należy! Jedna pielęgniarka nie wystarczy. Gdzie to jest napisane, że tak może być?!W jakiej ustawie? To praca z człowiekiem, nie maszyną!

Źle opłacane, niedoceniane i eksploatowane ponad miarę zdarza się, że rezygnują z zawodu, a czasami emigrują do innych krajów Unii, gdzie pracują za znacznie większe pieniądze w Polsce. Ogłoszenia o pracy za granicą znaleźć można bardzo łatwo. Wystarczy wejść na stronę internetową którejkolwiek organizacji samorządowej pielęgniarek i położnych. Inne, jak te ze Szpitala im. Barlickiego w Łodzi strajkują i walczą o podwyżki.

Obecne kłopoty wielu szpitali jednak to nic w porównaniu z tym co może je czekać, jeśli polityka wobec środowiska pielęgniarek nie zmieni się. Nie ma bowiem zainteresowania studiami pielęgniarskimi, czego dowodem jest przedłużona rekrutacja na studia pielęgniarskie na wszystkich niemalże uniwersytetach medycznych. Problem z prostą zastępowalnością pokoleniową pogłębić się więc musi.

Samorządowe organizacje pielęgniarskie o malejącym zainteresowaniu zawodem mówią od kilku lat, doszukując się przyczyn przede wszystkim w niskich zarobkach. Rzeczywiście, pielęgniarstwo nie jest w Polsce lukratywnym zajęciem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH