Śląski Uniwersytet Medyczny dwa razy w tym roku ogłaszał nabór na wydział pielęgniarski. Jednak na dwieście miejsc i tak czterdzieści dwa nie zostały obsadzone. Do nauki tego zawodu nie ma chętnych. Jeśli nic się nie zmieni, to za osiem, dziewięć lat czeka nas katastrofa - w szpitalach zabraknie pielęgniarek.

Szacuje się, że z województwa śląskiego od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej wyemigrowało tysiąc sióstr, a z całego kraju 12 tysięcy. Głównie do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Włoch i Niemiec. Niezadowolone pielęgniarki. Strajk co jakiś czas. Długi rosnące, wierzyciele, komornik w końcu. To polska codzienność.

Dane dotyczące zatrudnienia pielęgniarek i położnych są niepełne, bo w Polsce nie weryfikuje się informacji statystycznych. Tymczasem do pracy wyjeżdżają z kraju najlepsze, najmłodsze i najlepiej wykształcone pielęgniarki. Podobna sytuacja jest w domach pomocy społecznej. Winne są temu niespójne przepisy. Do tej pory pielęgniarki w DPS były zatrudniane jako opiekunki. Jednak gdy w takim charakterze przepracowały pięć lat, traciły prawo wykonywania zawodu. Teraz wymyślono nowe rozwiązanie. Mają podpisywać kontrakty z, założyć własne firmy...

- To nie jest taki kontrakt, jak mają koleżanki w szpitalach - my mamy bezpośrednio podpisać umowę z ubezpieczalnią - mówi Krystyna Rubczak, pielęgniarka pracująca w DPS. - A przecież nie możemy być takimi "normalnymi" środowiskowymi pielęgniarkami i zbierać deklaracje od okolicznych mieszkańców. Nic tu się nie zgadza.

Szukając rozwiązania kierownictwo placówek podejmuje czasami ryzykowne decyzje. Sytuacja Szpitala Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim była zła, ale nie beznadziejna. Gdy już było przesądzone, w jakim kierunku sprawy idą, nowy dyrektor szpitala rzucił myśl o powołaniu spółki prawa handlowego, która przejmie wszystkie funkcje związane z administracją i działaniem szpitala. Żeby wszystkie pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia spływały bezpośrednio do szpitala, dając szansę na swobodne nimi gospodarowanie.

- Od tego momentu po dziś dzień szpital nie ma żadnych problemów finansowych - mówi dyrektor Jan Karwowski. - Bilansuje się, wypracowuje zyski, inwestuje.

- Reżim sanitarny to absolutny priorytet - mówi dr Marek Lamparski, ordynator oddziału chirurgicznego. - Kolejny to kadra. Ludzie dobrze przygotowani, znakomicie wykonujący swoją pracę. I lekarze, i pielęgniarki. Cały personel medyczny. Jeżeli koleżanki i koledzy identyfikują się ze szpitalem, jeżeli mówią o nim: nasz szpital, cóż dodać? Jeżeli szpital dobrze pracuje, ma znakomitą opinię czyja to zasługa? Myśmy to wypracowali.

Stała kadra, nikt nie wyjechał do Anglii czy do Włoch. Przeciwnie, pozyskano dwoje specjalistów - z Iławy i Rypina. A pielęgniarka, która chciała wyjechać do Anglii i już złożyła stosowne papiery niezbędne do zmiany pracy, rozmyśliła się.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH