PiP w szpitalach spółki "Centrum Dializa", zawiadomienia do prokuratury W Szpitalu Powiatowym w Białogardzie zmarła 44-letnia anestezjolog podczas czwartej doby dyżuru. Fot. Archiwum

Zawieranie umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę, praca lekarzy bez wymaganego odpoczynku, nieterminowe wypłacanie wynagrodzenia - to niektóre nieprawidłowości, jakie wykazała kontrola PiP w czterech szpitalach należących do spółki "Centrum Dializa".

Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć przedstawił w czwartek (29 września) wyniki kontroli PiP, którą przeprowadzono w czterech szpitalach, należących do spółki "Centrum Dializa". Chodzi o placówki w Białogardzie, Pszczynie, Opatowie oraz Łasku. W szpitalu powiatowym w Białogardzie 8 sierpnia zmarła 44-letnia anestezjolog podczas czwartej doby swego dyżuru. Nie była ona etatowym pracownikiem, prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą.

Giedrojć poinformował, że inspektorat po kontroli skierował do prokuratury trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dotyczą one m.in. kwestii uporczywego naruszania praw pracownika oraz niezapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa i higieny pracy.

Główny Inspektor Pracy powiedział, że w każdym z kontrolowanych szpitali stwierdzono nieprawidłowości polegające na zawieraniu umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę. - W 42 przypadkach dotyczą one m.in. świadczeń pielęgniarskich, pracy salowej oraz usług ratowniczo-medycznych - podkreślił.

Kontrola PiP wykazała - mówił Giedrojć - że w niektórych szpitalach nie zapewniono lekarzom wymaganego odpoczynku. - Lekarze świadczyli pracę i pełnili dyżury medyczne nieprzerwanie nawet przez 31 godzin 35 minut - powiedział.

Zwrócił uwagę, że praca bez wymaganego odpoczynku dotyczyła również lekarzy zatrudnionych na kontraktach. - Na podstawie harmonogramów pracy lekarzy kontraktowych za kwiecień, maj i czerwiec 2016 roku stwierdzono, że pracowali oni nieprzerwanie po 24 godziny, 48 godzin, 72 godzinnym a nawet 96 godzin - podkreślił Giedrojć.

Jak mówił, uchybienia w placówkach dotyczyły również nieterminowego wypłacania wynagrodzenia. - Nie wypłacono 24 pracownikom, zatrudnionym w systemie pracy zmianowej, dodatku w różnych wysokościach - stwierdził.

Powiedział, że problem kontrolowanych szpitali zaczął się w momencie, kiedy przekształcono je w placówki prawa handlowego.

- Samorządy problem zadłużenia szpitali zrzuciły na spółki prawa handlowego. W spółkach prawa handlowego za szpitale odpowiada zarząd swoim majątkiem. Prowadzane są na niezrozumiałą skalę oszczędności na wszystkim, co jest możliwe. W zakresie zatrudnienia pracowników, przerzucania z umów o pracę na umowy cywilnoprawne. Albo szukanie oszczędności na kwestiach związanych z bezpieczeństwem pracy - wyliczał.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH