W Szpitalu Rejonowym w Policach nie ma oddziału ratunkowego. Ciężko ranni w wypadkach zwykle od razu transportowani są do Szczecina. Mieszkańców to niepokoi. Ale pracownicy pogotowia ratunkowego i szpitala zapewniają, że wszystko zorganizowane jest tak, aby pacjenci otrzymali najlepszą pomoc.

- Moja mama miała wypadek, potrącił ją samochód, była przytomna, została karetką przetransportowana do szpitala przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie - mówi Małgorzata Witkowska z Polic. - A policki szpital jest dwie ulice dalej. Czy w nim nie ma warunków do udzielenia pierwszej pomocy?

Wątek dotyczący odwożenia rannych z wypadków w Policach do Szczecina pojawił się ostatnio na polickim forum (police.info.pl). Mieszkańcy się niepokoją: na miejscu mają szpital, dlaczego więc ratownicy poświęcają czas na transport do bardziej oddalonej placówki? Przewóz chorego np. z Nowego Warpna do Szczecina może zająć nawet godzinę.

- Załoga karetki wozi pacjenta do najbliższego szpitala - zapewnia Monika Bąk z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Ale w szpitalu lekarz może stwierdzić, że pacjent wymaga pomocy, której na miejscu nie można udzielić. Wtedy odwozi się go tam, gdzie taką pomoc otrzyma. Pogotowie może też od razu odwieźć pacjenta do placówki przy ul. Unii Lubelskiej, jeśli podejrzewa urazy wielonarządowe. Tam jest właściwy oddział z zapleczem diagnostycznym.

- To nieprawda, że do naszego szpitala nie trafiają ranni z wypadków - mówi Barbara Turkiewicz, z-ca dyrektora ds. medycznych SPSK-1, kieruje policką filią tego szpitala klinicznego. - Mamy przecież w Policach oddział chirurgiczny, intensywnej terapii, klinikę diabetologiczną i chorób wewnętrznych. Ale jak pacjent ma urazy wielonarządowe czy potrzebuje pomocy neurochirurga, to najlepszy dla niego jest szpital przy ul. Unii Lubelskiej.

Tam działa jedyny w województwie oddział urazów wielonarządowych i trafiają pacjenci z całego Zachodniopomorskiego. Przy szpitalu jest nawet lądowisko dla śmigłowców z lotniczego pogotowia ratunkowego.

Dyrektor polickiej placówki zapewnia, że pacjenci z Polic i okolicznych miejscowości otrzymują pomoc w Policach w razie nagłych urazów wewnętrznych: zawałów, wylewów. W tych wypadkach, w których tak ważna jest każda minuta, ratunek jest w najbliższym szpitalu. Nawet jeśli, tak jak w przypadku Polic, nie ma on oddziału ratunkowego.

Taki oddział zwykle jednak oznacza lepsze zaplecze diagnostyczne i lekarzy wyspecjalizowanych w ratownictwie medycznym oraz różnych dziedzinach urazowych. Trudno się dziwić, że takie chcieliby mieć mieszkańcy Polic i okolic (także północnych dzielnic Szczecina, bo im też bliżej do polickiej lecznicy).

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH