- Polityka władz Mazowsza jest niemoralna. Zamiast promować najlepsze szpitale, wciąż wspierają te najgorzej zarządzane, które już dawno powinny przestać istnieć - uważa Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.

- Wielu dyrektorów szpitali jest tak słabych, że nie powinni zajmować tego stanowiska nawet pięć minut - wtórowała szefowi NFZ minister zdrowia Ewa Kopacz, podczas poniedziałkowej (6 lipca) sesji sejmiku województwa mazowieckiego.

Urząd marszałkowski nadzoruje 22 szpitale. Na koniec marca 2009 r. ich dług sięgnął 525 mln zł.

NFZ przedstawił długą listę zarzutów. - Tylko w 2008 roku szpitale pana Struzika nie wykorzystały przyznanych im 19 mln zł. To niedopuszczalne - przekonywała Barbara Misińska, szefowa mazowieckiego oddziału wojewódzkiego NFZ.

Marszałek Mazowsza, Adam Struzik kontrargumentował: - NFZ trochę nam się odhumanizował. Jego struktura jest skostniała. Dostajemy zbyt mało pieniędzy na utrzymanie szpitali. Gdybyśmy w latach 2007-09 nie poręczyli dla nich pożyczek w wysokości 221 mln zł, część z nich już dawno by zbankrutowała.

Urzędnicy tłumaczyli, że nie można doprowadzić do zamknięcia niektórych placówek. Za manipulację uznali także pewne informacje płatnika. Ich zdaniem, NFZ zaniża wartość zabiegów i przyznaje na nie zbyt małe kwoty. Przez to wiele szpitali znalazło się w dramatycznej sytuacji finansowej.

Problemem jest też zbyt mała elastyczność Funduszu. Szpitalom trudno jest np. przesunąć niewykorzystane środki między poszczególnymi oddziałami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH