Zgodnie z ustawą o ZOZ-ach za świadczenia zdrowotne udzielone osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości publiczny zakład opieki zdrowotnej pobiera opłatę niezależnie od uprawnień do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, jeżeli jedyną i bezpośrednią przyczyną udzielonego świadczenia było zdarzenie spowodowane stanem nietrzeźwości tej osoby.

Przepis tej ustawy, obowiązujący od czterech lat, szpitale wprowadzają w życie z oporami. Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu wydał wewnętrzne zarządzenie, zgodnie z którym już na izbie przyjęć pijanych pacjentów kieruje się na badanie krwi. Przy wyjściu ze szpitala otrzymują oni fakturę za leczenie, oczywiście tylko w przypadku, gdy bezpośrednią przyczyną, np. kontuzji, której doznali, był alkohol -pisze Gazeta Pomorska.

Jak twierdzi Marek Nowak, nie ma odstępstw od tej zasady. Faktury za leczenie otrzymało już kilkudziesięciu pacjentów. W przypadku nie uregulowania należności za leczenie, sprawa trafia do sądu.

Podobne zwyczaje i obowiązek płacenia za leczenie przez pacjenta, który np. skręcił nogę, bo był po kielichu, wprowadzono również w innych szpitalach, w tym w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jana Biziela w Bydgoszczy. Tu jednak jest gorzej z realizacją przepisu niż w Grudziądzu. Kamila Wiecińska - rzecznik prasowy szpitala, choć przyznaje, że sam pomysł jest dobry, to  wyjaśnia, że część pacjentów, gdy się dowiaduje, że będzie musiała zapłacić za leczenie, chce wyjść ze szpitala. A szpital nie może na to pozwolić, bo odpowiada za ich życie. Dlatego też w szpitalu im. Jana Biziela dotychczas nie wystawiono żadnej faktury, np. kontuzjowanym pacjentom w upojeniu alkoholowym.

Możliwość wprowadzenia odpłatności za usługi medyczne, świadczone pijanym pacjentom rozważają inne szpitale, w tym Szpital Uniwersytecki im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy oraz Wojewódzki Szpitala Zespolony w Toruniu. Andrzej Wiśnicki  - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu uznał jednak, że wystawianie faktur np. alkoholikom mija się z celem, ponieważ należności za leczenie od nich i tak się nie wyegzekwuje.

A leczenie osoby w upojeniu alkoholowym jest kosztowne, zwłaszcza gdy w grę wchodzi pijany małolat, o czym pisał niedawno portal rynekzdrowia.pl. Intensywna terapia, odtrucie, badanie krwi na alkohol, wcześniej dodatkowa diagnostyka dają łącznie ponad 3 tys. złotych

Jolanta Jesionowska - główna specjalistka ds. kontraktowania usług medycznych w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpital Dziecięcym w Kielcach mówi, że szpital musi dokładać do takich pacjentów. NFZ za wszystko nie zapłaci, bo u takiego pacjenta na OIOM-ie trudno wyrobić odpowiednią liczbę punktów.
Dyrekcja szpitala rozważała nawet możliwość pobierania opłat za część leczenia od rodziców pijanych dzieci, ale po konsultacji z prawnikami zrezygnowała.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH