W środę28 maja pielęgniarki z Szpitala im. E. Biernackiego w Pabianicach powstrzymają się na dwie godziny od pracy. Nie wiadomo, czy wówczas nie odejdą od łózek pacjentów.

Decyzję o strajku ostrzegawczym pielęgniarki podjęły po tym, gdy okazało się, że nie dostały pensji za kwiecień, a rozmowy z dyrekcją i władzami miasta nie przyniosły rezultatu. W poniedziałek 26 maja związki zawodowe planują kolejne spotkanie. Wówczas mają zapaść ostateczne decyzje.

Dyrekcja szpitala rozkłada ręce i tłumaczy, że w kasie nie ma pieniędzy. Prezydent Pabianic, Zygmunt Dychto zapewnia, że miasto czyni, co w jego siłach, by zdobyć pieniądze na wypłaty. Zgodnie z prawem samorząd nie może z własnych środków finansować wynagrodzeń dla pracowników jednostki, dla której jest organem założycielskim.

W ub. roku szpital chciała wydzierżawić na 25 lat prywatna spółka Ewanna. Wówczas długi placówki przekraczały 70 mln zł. Propozycja nie zyskała zainteresowania organu założycielskiego, bo Ewanna chciała w umowie zapisać sobie prawo do pierwokupu szpitala. W 2007 roku na konto pabianickiego szpitala wszedł komornik. Dyrekcja jednak porozumiała się z komornikiem, który zgodził się zająć tylko jedną czwartą pieniędzy z bieżącego kontraktu. Dzięki temu na konto szpitala wpłynęły pieniądze na leczenie.

Po raz pierwszy komornik zapukał do szpitala w Pabianicach w 2003 r. Zgodnie z prawem komornik może zająć sprzęt medyczny i pieniądze, przekazywane przez NFZ na realizację kontraktów. Nie może zająć pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia dla pracowników.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH