Parlament Europejski poparł w czwartek (23 kwietnia) nową dyrektywę, która ma ułatwić pacjentom korzystanie z usług medycznych w innym kraju UE. Ale przystał na ograniczający mobilność pacjentów wymóg wcześniejszej zgody na zwrot kosztów leczenia szpitalnego. Sytuacja Polaków niewiele się zmieni. Bez zmiany pozostaje obowiązek uiszczenia opłaty za wykonaną za granicą usługę.

Zwrotu kosztów dokonuje potem odpowiednia instytucja w kraju (w Polsce - NFZ). Ponadto nadal obowiązuje zasada, że ubezpieczonemu zwraca się koszty do takiej kwoty, jaką otrzymałby we własnym kraju. Ewentualną różnicę pacjent musi pokryć z własnej kieszeni, co oznacza, że Polacy musieliby w wielu przypadkach dopłacać, lecząc się za granicą.

Zmiana w porównaniu z obecnymi przepisami unijnymi jest taka, że pacjent nie będzie musiał udowadniać konieczności leczenia za granicą (np. z powodu zbyt długich kolejek osób oczekujących na zabieg w kraju). Tak jak kilka razy orzekł unijny Trybunał Sprawiedliwości, co do zasady każdy obywatel UE ma prawo leczyć się w innym kraju. Musi jednak wziąć pod uwagę konieczność zapłaty za zabieg, a potem czekania na zwrot - być może nie wszystkich - kosztów.

Jeśli w grę nie wchodzi hospitalizacja, pacjent będzie miał swobodę wyboru, czy leczy się u siebie w kraju, czy za granicą (pamiętając, że może być zobowiązany do pokrycia różnicy w cenie). Co innego, gdy wybiera się do szpitala: w takim przypadku jego kraj może wprowadzić system uprzednich zezwoleń na leczenie zagraniczne, tłumacząc to np. masową liczbą podobnych przypadków albo obawą przed zbyt wysokim obciążeniem dla krajowego budżetu.

Zapis ten, który pozwala krajom członkowskim ograniczyć swobodę wyboru pacjenta, został wprowadzony na wniosek Wielkiej Brytanii, znanej z niewydolnego systemu publicznej służby zdrowia. Obawiała się ona odpływu pacjentów za granicę, za których operacje trzeba by płacić, w dalszym ciągu utrzymując kosztowne placówki w kraju. Posłowie chcą, aby definicja opieki szpitalnej określona została przez państwo ubezpieczenia.

Szersze prawa do zwrotu kosztów mają mieć - proponują eurodeputowani - pacjenci dotknięci rzadkimi schorzeniami i osoby niepełnosprawne.

Wybierając się na leczenie za granicę, pacjent nie będzie nabywał żadnych dodatkowych praw. Nie może więc liczyć na zwrot kosztów zabiegów (np. operacji plastycznej albo aborcji), które nie przysługiwałyby mu w jego kraju, nawet jeśli za granicą są wykonywane w ramach ubezpieczenia.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH