Oświęcim: lekarze wolą pracować w dużych aglomeracjach Gdyby byli felczerzy, mogliby wypełnić kadrowe braki. Felczerzy są już jednak przeszłością...

Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego, prowadzący sześć przychodni, desperacko poszukuje lekarzy dając ogłoszenia nawet na drzwiach przychodni.

Pilnie poszukiwani są specjaliści w zakresie medycyny ogólnej, rodzinnej i chorób wewnętrznych. W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Wojciech Wokulski, dyrektor ZLA przyznaje, że wywieszenie ogłoszenia na drzwiach przychodni było raczej dramatycznym gestem niż sposobem na dotarcie do lekarzy chętnych zatrudnić się w oświęcimskiej lecznicy.

– W tym celu ogłaszaliśmy się już w czasopismach specjalistycznych, medycznych i prasie lokalnej. Rozpuściliśmy też wici w środowisku. Bez skutku.

Podkreśla, że brak lekarzy w mniejszych ośrodkach to problem ogólnokrajowy. Jeśli zaś chodzi o placówki podległe ZLA to o tyle dotkliwy, że np. Wiejski Ośrodek Zdrowia w Grojcu opustoszał kiedyś kompletnie. Nie było widoków na zatrudnienie lekarza, w szczególności bez oferty mieszkaniowej. Sytuację uratowała lekarka (prywatnie żona dyrektora ZLA), która porzuciła pracę w szpitalu na rzecz przychodni.

Zdaniem dyrektora Wokulskiego brak lekarzy to problem składający się z kilku czynników: braku kadr, braku pieniędzy i mieszkań dla lekarzy.

– Ale nawet mieszkanie nie zawsze jest wystarczającą pokusą. Wiem, że NZOZ w naszym mieście oferuje pracę wraz z mieszkaniem i oferta też wciąż czeka na chętnego. Nie ma u nas zwyczaju zmieniania miejsca zamieszkania w pogoni za lokum, a z drugiej strony zarobki w dużych miastach pozwalają spokojnie zabezpieczyć potrzeby mieszkaniowe...

Choć od Oświęcimia stosunkowo niedaleko do Katowic czy Krakowa, to młodzi lekarze chcą raczej pracować w dużych miastach i lecznicach, niż w prowincjonalnych POZ. Nadzieja w tych, którzy tu się urodzili lub wżenią się i zamieszkają w Oświęcimiu.
W opinii dyrektora Wokulskiego, brakuje rozwiązań na poziomie rządowym i organów założycielskich.
– Do ZLA należą cztery poradnie miejskie i dwa ośrodki gminne. Niektóre poradnie to są olbrzymie budynki, w których przyjmuje po 2-3 lekarzy. Były projekty scalenia lecznic, gdyż niektóre są od siebie oddalone zaledwie o kilkaset metrów, ale spaliły na panewce. W roku wyborczym nikt się za to nie weźmie, bo trudniej jest odebrać mieszkańcom ośrodek niż utrzymywać nawet nierentowny. A my drżymy na myśl o tym, co będzie się działo pod koniec przyszłego roku, kiedy przyjdzie kontraktować świadczenia na kolejny rok, a NFZ spowoduje wykreślenie tych deklaracji pacjentów, które były składane na niepracujących już lekarzy – wyznaje Wokulski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH