Opóźnienia w kontraktowaniu dezorganizują pracę pozasieciowych szpitali NFZ nie jest w stanie przeprowadzić wszystkich konkursów z powodu braków kadrowych. Fot. Piotr Waniorek PTWP

W kraju jest jeszcze wiele jednostek, wobec których proces kontraktowania na rok 2018 albo się nie rozpoczął, albo jest procedowany. Najtrudniej sytuacja wygląda na Mazowszu, gdzie oprócz rehabilitacji, nie ogłoszono kolejnych konkursów, tłumacząc, że brakuje środków - alarmują reprezentanci prywatnych świadczeniodawców.

Choć posłowie z Komisji Zdrowia przyjęli projekt planu finansowego NFZ na 2018 r. już w lipcu br., do tej pory nie został on zaakceptowany przez ministrów zdrowia oraz finansów. Jak twierdzi Andrzej Mądrala, , wiceprezydent Pracodawców RP, zgodnie z prawem Fundusz powinien w takim wypadku działać w oparciu o plan zatwierdzony przez Komisję, więc tym samym jest podstawa prawna do rozpoczęcia niezwłocznego kontraktowania. To jednak się opóźnia.

Pracodawcy RP i OSSP ostrzegają
Wiceszef Pracodawców RP już 23 listopada br. alarmował, że w świetle opóźnień w kontraktowaniu i zbliżającego się końca obowiązywania aneksów, o swój los obawiają się m.in. szpitale prywatne. Zapytany przez Rynek Zdrowia o szczegóły, odpowiada:

- Aneksy kończą się 31 marca 2018 r. Wiadomo, że ogłoszenie konkursów, a później sprawdzenie potencjalnych świadczeniodawców może przedłużyć nawet do trzech miesięcy. Jeśli mam dobre informacje, to proces kontraktowania na rok 2018 rozpoczął się - i w dużej mierze zakończył - w województwach: opolskim, świętokrzyskim i pomorskim. W innych kontraktowanie albo nie ruszyło, albo jest procedowane. Najtrudniej sytuacja wygląda na Mazowszu, gdzie oprócz rehabilitacji nie ogłoszono kolejnych konkursów, tłumacząc, że brakuje środków - wyjaśnia.

Przestrzega, że dalsze zwlekanie z konkursami "może spowodować brak możliwości ich przeprowadzenia zgodnie z prawem” a to „grozi utratą kontraktów przez wiele szpitali, co w rezultacie może spowodować, że w kwietniu wielu pacjentów pozostanie bez możliwości leczenia”.

Mądrala tłumaczy ponadto, że ogłasza się konkursy „po kawałku” i tam, gdzie okazuje się, że zakres świadczonych usług w ramach sieci szpitali jest niewystarczający lub są kolejki.

- Takim przykładem jest Śląsk, gdzie ogłoszono konkursy na okulistykę i laryngologię, ale tylko dla dorosłych, a wyłączono dzieci - precyzuje.

Mądrala wyjaśnia, że niepewność finansowa dotyka szpitale, które nie znalazły się w sieci - głównie prywatne, ale nie tylko. - Są też oddziały w publicznych szpitalach sieciowych, które do sieci nie weszły - dodaje.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Prywatnych (OSSP) poinformowało, że do sieci weszło tylko 61 z 454 prywatnych szpitali. Podkreślano, że w 65 proc. źródłem ich finansowania jest NFZ, w 32 proc. - pacjent i w 3 proc. - ubezpieczyciel.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH