Opolskie: w regionie nie odnotowano większych problemów w dostępie do lekarza

W piątek rano (2 stycznia) w woj. opolskim, według NFZ i służb wojewody, nie odnotowano większych problemów w dostępie do lekarzy na szpitalnych oddziałach ratunkowych czy izbach przyjęć. W regionie umów dotyczących POZ nie podpisało 114 ze 183 placówek.

Dyrektor gabinetu wojewody opolskiego Szymon Ogłaza powiedział PAP w piątek rano, że do godz. 9:30 do służb wojewody opolskiego nie dotarły informacje o problemach pacjentów z uzyskaniem świadczeń lekarskich w zastępstwie za niedziałające przychodnie POZ. - Niewątpliwie takie problemy jednak są, bo spora część tych pacjentów, którzy dotychczas mieli POZ, obecnie nie ma się gdzie zwrócić - zastrzegł Ogłaza.

Przypomniał jednocześnie, że na stronie internetowej wojewody opolskiego, na stronie opolskiego oddziału NFZ, na uruchomionej przez opolski oddział Funduszu infolinii czy w Regionalnym Systemie Ostrzegawczym można sprawdzić, które poradnie lub lekarze POZ podpisali umowę oraz gdzie można uzyskać pomoc bez złożonej deklaracji.

- A taką pomoc można uzyskać nie tylko na izbach przyjęć, w placówkach nocnej i wieczorowej opieki, ale też w niektórych placówkach POZ - dodał Ogłaza i wyjaśnił, że np. jedyny POZ w powiecie namysłowskim, który podpisał umowę z NFZ, świadczy usługi nie tylko dla swoich dotychczasowych pacjentów, ale także - w trybie awaryjnym - dla tych, którzy nie są w nim zapisani.

- Pacjent, który chce się udać do lekarza w woj. opolskim, powinien więc najpierw zadzwonić do NFZ lub sprawdzić na stronie internetowej Funduszu gdzie najbliżej może uzyskać pomoc - powiedział dyrektor gabinetu wojewody opolskiego.

Ogłaza dodał, że od rana w piątek służby wojewody zbierają informacje, ile POZ-ów w woj. opolskim faktycznie nie działa, a które - mimo braku podpisanych umów - przyjmują jednak pacjentów. Służby wojewody zbierają też informacje, czy w którychś z przyjmujących placówek notowano w piątek rano zwiększoną liczbę pacjentów. - Póki co takich sygnałów nie mieliśmy - zaznaczył Ogłaza.

Dodał, że już w środę odbyły się rozmowy z większością dużych szpitali i uczulano placówki na ewentualny wzmożony ruch w pierwszych dniach stycznia.

- Także w środę rozmawialiśmy z dyspozytorami Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz niektórymi dysponentami, wykonującymi usługi, by w pierwszych dniach stycznia nieco "pobłażliwiej" traktowali wezwania. Generalnie PRM służy ratowaniu życia i nie jeździ do zwykłych przypadków. Prosiliśmy jednak, by zwłaszcza w powiecie namysłowskim czy kluczborskim, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza, pomagać w razie potrzeby pacjentom, których w normalnej sytuacji obsłużyłby lekarz POZ, np. obłożnie chorych - mówił PAP Ogłaza.

Dyrektor gabinetu wojewody opolskiego powiedział, że w mieście Opolu prawie wszystkie placówki POZ podpisały umowy, więc sytuacja powinna być stabilna. Najgorsza sytuacja jest w powiatach kluczborskim i namysłowskim. W pow. kluczborskim tylko jeden POZ podpisał umowę - w Byczynie; w powiecie namysłowskim umowę podpisała jedna duża praktyka lekarska z wieloma punktami.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH