Opolskie: lekarze POZ - część podpisanych umów może być wypowiedziana Fot. Archiwum

Lekarze POZ z województwa opolskiego, którzy nie podpisali umów z NFZ na 2015 r., podtrzymują protest i twierdzą, że część lekarzy, którzy takie umowy podpisali, może je wypowiedzieć. W regionie umowy podpisało 75 ze 183 placówek, powstały też dwie nowe lecznice.

Lekarze POZ z Opolskiego, zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim, spotkali się w poniedziałek w Opolu i jednogłośnie podjęli decyzję, że w dalszym ciągu nie będą podpisywać umów z NFZ, dopóki Ministerstwo Zdrowia nie wróci do negocjacji i nie uwzględni warunków Porozumienia.

Jak tłumaczył w rozmowie z PAP wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego na Opolszczyźnie Artur Żerkowski, członkowie związku walczą "by warunki ich pracy były do przyjęcia", i by były one "korzystne dla pacjenta". - Warunki przedstawiane przez ministra zdrowia są obecnie nie do zaakceptowania - podkreślił Żerkowski.

W poniedziałkowym głosowaniu dalszy protest poparło ok. 180 zebranych w Opolu lekarzy.

Podczas spotkania podjęto też decyzję, że do godz. 22 w poniedziałek lekarze Porozumienia z Opolskiego mają zdobyć informację, ilu lekarzy z regionu, którzy już podpisali umowy z NFZ, zamierza je w najbliższym czasie zerwać, bowiem do ich podpisania "doszło na skutek presji i nacisku".

Rzeczniczka Opolskiego OW NFZ Beata Cyganiuk zapewniła, że do poniedziałkowego popołudnia żadna podpisana dotąd z Funduszem umowa nie została zerwana. Poinformowała jednocześnie, że ze 183 placówek na Opolszczyźnie umów dotyczących POZ nie podpisało dotąd 108 świadczeniodawców. Podpisanych zostało natomiast 75 umów na - jak wyjaśniła Cyganiuk - łącznie 116 miejsc udzielania świadczeń, czyli punktów, w których przyjmowani są pacjenci. Według opolskiego NFZ podpisane umowy zabezpieczają pod względem świadczeń medycznych 44 proc. populacji w regionie.

Rzeczniczka opolskiego oddziału NFZ dodała też, że do poniedziałku powstały dwie nowe placówki POZ - w Brzegu i przy szpitalu w miejscowości Kup.

Potwierdził to w rozmowie z PAP prezes Stobrawskiego Centrum Medycznego w Kup Mirosław Wójciak. Wyjaśnił, że utworzenie POZ w szpitalu traktuje jako "poszerzenie działalności", a nie "walkę z lekarzami POZ". Wyjaśnił, że póki co siedziba nowego POZ będzie w lecznicy, a chorych przyjmować ma zatrudniony na izbie przyjęć lekarz. Nowy POZ przy szpitalu w Kup ma działać już od poniedziałku od godz. 17.

Tymczasem niektóre opolskie samorządy, aby odpowiednio zabezpieczyć dostęp do świadczeń medycznych, podejmują też indywidualnie działania. Starosta nyski Czesław Biłobran zaapelował np. do wójtów i burmistrzów gmin w powiecie, w których nie działają placówki POZ, o zorganizowanie bezpłatnego dowozu do szpitali w Nysie czy Prudniku. Sam też zaproponował taki transport. W poniedziałek po południu Biłobran powiedział PAP, że transport taki został zorganizowany w gminach Pakosławice, Paczków, Otmuchów czy Głuchołazy. Do południa skorzystało z niego kilkadziesiąt osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH