Wicemarszałek województwa opolskiego zaproponował, by zmniejszyć kontrakty chirurgiczne tym szpitalom, w których odbywają się tylko operacje planowe, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazać placówkom, dysponującym oddziałami ratunkowymi i mającym kłopoty z nadwykonaniami. Nie zgodzili się dyrektorzy wielu lecznic oraz NFZ.
Na Opolszczyźnie osiem szpitali podległych samorządowi województwa ma kłopoty finansowe, związane z wykonywaniem świadczeń ponad limit kontraktu z NFZ. Największe nadwykonania generuje Wojewódzkie Centrum Medyczne w Opolu, które już za pierwsze półrocze ma z tego tytułu stratę 4,5 mln zł - informuje Nowa Trybuna Opolska.
Z pomocą tym placówkom, postanowił im przyjść wicemarszałek woj. opolskiego Roman Kolek. Zaproponował, żeby zmniejszyć kontrakty chirurgiczne tym szpitalom, w których odbywają się tylko operacje planowe, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazać szpitalom dysponującym oddziałami ratunkowymi, gdzie zabiegi odbywają się przez całą dobę i trafiają najtrudniejsze przypadki.
Pomysł ten spotkał się z dezprobatą wśród dyrekcji wielu lecznic. Także Filip Nowak, dyrektor Opolskiego Oddziały Wojewódzkiego NFZ, stwierdził, że nie ma w ogóle zamiaru obniżać kontraktów na chirurgię ogólną tylko dlatego, że szpitale nie mają oddziałów ratunkowych.
Wicemarszałek Roman Kolek ze swojego pomysłu się wycofuje i mówi, że nie było jego intencją poróżnienie szpitali między sobą. Chodziło o dobro pacjenta i wywołanie dyskusji na temat dostępności do świadczeń.
Więcej: www.nto.pl
Czytaj więcej: Roman Kolek | nadwykonania | finansowanie szpitali
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy