Opole: polityczna burza po wyborze dyrektora szpitala

Patryk Jaki (SP) zwrócił się do CBA o kontrolę wyboru dyrektora szpitala ginekologiczno-położniczego w Opolu. Został nim Łukasz Radwański, zięć sekretarza PO w regionie. Jaki skieruje też tę sprawę do prokuratury. Unieważnienia konkursu chce także PSL. Sam Radwański powiedział PAP, że do konkursu przystąpił, bo ma odpowiednie kwalifikacje.

O złożonym do CBA wniosku oraz zawiadomieniu do prokuratury ws. "ustawiania konkursów przez polityków PO", które ma zostać wysłane we wtorek, poseł Solidarnej Polski poinformował na poniedziałkowej (31 marca) konferencji prasowej w Opolu zatytułowanej "Opolska ośmiornica PO".

Na wykresie graficznym Jaki wymienił pięciu znanych polityków PO z Opolszczyzny, których krewni pracują w spółkach z udziałem Skarbu Państwa lub samorządu, radach nadzorczych czy Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW).

Powodem zwołania poniedziałkowej konferencji przez Jakiego był wybór nowego dyrektora Samodzielnego Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu. Został nim Łukasz Radwański, który jest obecnie zastępcą dyrektora ds. finansowych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu, a prywatnie zięciem sekretarza Platformy Obywatelskiej w woj. opolskim Edwarda Gondeckiego.

Gondecki z kolei jest przewodniczącym rady opolskiego oddziału NFZ. Przewodniczącym komisji konkursowej, która wskazała Radwańskiego na dyrektora, był marszałek Andrzej Buła z PO. Buła sprawy komentować nie chciał. Zapowiedział na wtorek konferencję prasową.

Jaki zapowiedział, że złoży też drugie zawiadomienie do prokuratury, poza tym dotyczącym konkursu. Ma ono dotyczyć faktu, że Radwański jest członkiem rady nadzorczej szpitala w Kluczborku i przewodniczącym rady nadzorczej PKS w Kluczborku.

Patryk Jaki przytoczył zapis ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, zgodnie z którym w spółkach, gdzie powyżej 50 proc. kapitału należy do samorządu bądź Skarbu Państwa, jedna osoba może zasiadać tylko w jednej spółce. - Radwański zasiada w dwóch takich spółkach, czyli ewidentnie łamie prawo - uznał Jaki.

Radwański podkreślił, że jego kwalifikacje wynikają m.in. z pracy we wrocławskim szpitalu, który udało się - jak powiedział - "wyprowadzić na prostą" pod względem finansowym. Dodał, że chciał wrócić na Opolszczyznę, bo pochodzi z Kluczborka i tam ma swój klub i trenera - trenuje karate, jest mistrzem świata i Europy w karate tradycyjnym.

Odnosząc się do kwestii zasiadania w radach nadzorczych wyjaśnił natomiast, że ma opinię prawną, według której może w nich być. Zapewnił jednak, że jeśli zostanie zatwierdzony na stanowisku dyrektora opolskiego szpitala, to z jednej z nich zrezygnuje.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH