Czternastu na piętnastu ordynatorów (jeden przebywa na urlopie) SPZOZ Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu broni swojego dyrektora - Marka Piskozuba przed zarzutami zadłużenia placówki.
Zarząd województwa zapowiedział konkurs na dyrektora WCM poniważ kadencja jego dotychczasowego dyrektora Marka Piskozuba się kończy.Jak podaje Gazeta Wyborcza, do zarządu województwa trafiło oświadczenie podpisane przez ordynatorów WCM, w którym informują m.in., że nie jest winą Piskozuba, że kontrakt, jaki oferował szpitalowi opolski NFZ, był zbyt niski i nieadekwatny do potrzeb. Jego pochodną są wydłużające się kolejki do poszczególnych poradni specjalistycznych WCM.
Ordynatorzy nie tylko biorą w obronę swojego dyrektora, ale wskazują winnego długów szpitala. Rada Ordynatorów stwierdza, że zarzuty formułuje osoba, która do niedawna była zastępcą dyrektora opolskiego oddziału NFZ i jest odpowiedzialna za wysokość kontraktu, jakie otrzymało WCM. Dzisiaj Roman Kolek pełni funkcję wicemarszałka.
Zaskoczony zarzutami jest Roman Kolek, który twierdzi, że procedura konkursowa nie jest uruchomiona po to, by zwolnić dyrektora Piskozuba. Chodzi o dyscyplinowanie dyrektora i poprawienie jakości świadczonych usług i organizacji niektórych oddziałów szpitala - przedstawia stanowisko marszałka GW.
Nowy szef WCM ma zostać wybrany do końca czerwca. Dr Piskozub, dyrektor WCM od dwunastu lat, zamierza wystartować w konkursie.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: Roman Kolek | Wojewódzkie Centrum Medyczne w Opolu | konkurs na stanowisko dyrektora | Marek Piskozub
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum