Pół miliona złotych rocznie będzie kosztowała Szpital Wojewódzki w Opolu decyzja minister zdrowia o podwyżce dla lekarzy rezydentów. Bo choć płaci im ministerstwo, to o podwyżki od razu upomnieli się doświadczeni lekarze, którzy nie chcą zarabiać mniej od nowicjuszy.

Do niedawna lekarz rezydent pobierał pensję płaconą przez Ministerstwo Zdrowia w wysokości 2479 zł brutto. Często taka osoba zadowalała się uzyskaniem prawa do wykonywania zawodu i podejmowała pracę na etacie, np. w przychodni, dorabiając sobie w kolejnej i odkładając robienie specjalizacji.

By zachęcić lekarzy do doskonalenia swoich umiejętności i specjalizowania się, zwłaszcza w dziedzinach tzw. deficytowych, jak np. anestezjologia i intensywna terapia, kardiologia czy ginekologia onkologiczna, podniesiono wynagrodzenie lekarzy rezydentów do 3602 zł w pierwszych dwóch latach rezydentury i 3890 zł po dwóch latach rezydentury w przypadku specjalności deficytowych - przypomina Gazeta Wyborcza.

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Natychmiast z żądaniami podwyżek wystąpiły m.in. obydwa działające w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu związki zawodowe: OZZL i Związek Zawodowy Lekarzy Szpitala Wojewódzkiego.

Na rozporządzenie minister Kopacz zareagowała także natychmiast Okręgowa Izba Lekarska. W pismach do marszałka województwa oraz szefów szpitali zaapelowała o to, aby nie dopuścić do sytuacji, żeby lekarze rezydenci zarabiali więcej od specjalistów.

Renata Ruman-Dzido, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nie czekała na spór zbiorowy i pozwy do sądu, tylko dogadała się ze swoimi lekarzami, a ma ich w szpitalu ponad 80 (znakomita większość to specjaliści). Podniosła pensje o kilkaset złotych. Na ich płace pójdzie o pół miliona złotych rocznie więcej niż do tej pory.

W opinii dyrektor Ruman-Dzido decyzja - skądinąd słuszna - o podniesieniu płac rezydentom została podjęta w niefortunnym momencie.

Podobnego zdania jest Andrzej Prochota, dyrektor Szpitala Powiatowego w Oleśnie.

 – To posunięcie zdemolowało próbę zbudowania systemu motywacyjnego w szpitalach. Rezydent dopiero się uczy i nie powinien zarabiać więcej niż jego nauczyciel. Pani minister, podnosząc znacznie rozporządzeniem pensję rezydenta, ustaliła tym samym najniższy szczebel w drabinie płacowej lekarzy. Tymczasem nie tędy droga. Obawiam się, że niektóre szpitale po prostu zrezygnują z przyjmowania rezydentów, by nie robić sobie kłopotu - stwierdza Prochota.

Kłopotu nie ma na razie dyrektor największego w regionie szpitala, SPZOZ Wojewódzkiego Centrum Medycznego, gdzie uczy się obecnie 57 rezydentów.

 - W wyniku podwyżek sprzed dwóch lat nasi lekarze zarabiają więcej niż rezydenci po nowych stawkach - mówi dr Marek Piskozub, szef placówki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH