Krakowskie szpitale żądają od pacjentów i odwiedzających opłat za parkingi, ochraniacze i szatnie. Choć mogłoby się wydawać, że nie ma co robić hałasu o drobne przecież sumy, to okazuje się, że w przypadku osób często odwiedzających lecznicę, niewielkie, ale uiszczane za każdym razem kwoty, mogą urosnąć do znaczących wydatków. Jednocześnie dyrektorzy placówek zapewniają, że wpływy trafiające z tego tytułu na konto szpitali, nie są duże.

Ile kosztuje odwiedzanie bliskiej osoby w szpitalu? Przez tydzień można wydać na ten cel nawet 100 zł! Opłaty za wjazd na teren lecznic obowiązują we wszystkich krakowskich placówkach z wyjątkiem dwóch - szpitala im. Narutowicza i im. Dietla. Szlaban w Szpitalu Uniwersyteckim otworzy się, jeśli wrzucimy 4 zł. Każda kolejna godzina postoju kosztuje tutaj kolejne 4 zł.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera bezpłatnie postawimy auto tylko na 15 minut, potem za każdą godzinę dopłacimy po 3 zł. W Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II 60 minut postoju kosztuje 4 zł. W Wojskowym 5zł za wjazd bez względu na to, ile czasu tam spędzimy. W Szpitalu Specjalistycznym im. S. Żeromskiego płatny jest jedynie wjazd - 4 zł. To dopiero początek wydatków. Następne czekają na nas przy automatach z ochraniaczami. Za obowiązkowe buty zapłacimy złotówkę w szpitalu im. Rydygiera, MSWiA, im. Żeromskiego albo dwa zł w Miejskim Szpitalu Specjalistycznym im. G. Narutowicza i Szpitalu Uniwersyteckim.

Najbardziej przedsiębiorczym dyrektorem jest Krzysztof Kłos, dyrektor WSS im. Rydygiera. Do szpitalnego cennika wprowadził nawet opłatę za szatnię. Kosztuje złotówkę. Ale zyski z niej, jak i z ochraniaczy, nie idą wprost do kasy szpitalnej, tylko do Związku Zawodowego Solidarność.

- Na działalność statutową - wyjaśnia Janusz Wach, wiceprzewodniczący Solidarności w szpitalu. Dyrekcja placówki zapewnia, że umowa z dzierżawcą szatni została wypowiedziana i od 1 kwietnia szatnia dla pacjentów będzie bezpłatna.

Portal rynekzdrowia.pl sprawdził, czy problem opłat istnieje także w warszawskich szpitalach.

W Centralnym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Banacha trzeba zapłacić i za parking i za szatnię.

- W obu przypadkach pieniądze pobierają zewnętrzne firmy wyłonione w przetargach - informuje Anna Sukmanowska, rzecznik lecznicy. - Szatnia kosztuje 1 zł od osoby. Parking jest bezpłatny przez pierwsze 15 minut, a następnie kosztuje 4 zł za godzinę. Od opłat zwolnieni są niepełnosprawni, studenci, pacjenci hospitalizowani w ramach hospitalizacji jednego dnia oraz krwiodawcy.

W składającym się z pawilonowej zabudowy Szpitalu Wolskim nie ma klasycznej szatni (ubrania wiesza się w wyznaczonych miejscach), nie ma więc także opłat. Za parking trzeba już jednak zapłacić 5 zł za godzinę. Pierwsze 30 minut jest bezpłatne. Grupą uprzywilejowaną są niepełnosprawni, którzy nie płacą nic.

- Opłaty zostały wprowadzone przede wszystkim dlatego, że z parkingu korzystali, jak z osiedlowego garażu, okoliczni mieszkańcy - wyjaśnia Barbara Udrycka, rzecznik szpitala. - W ten sposób problem został rozwiązany.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH