Operacje robotem da Vinci. Czy znajdą się w koszyku świadczeń? Entuzjaści robotów jednak nie ustępują, argumentując, że proste liczenie kosztów samych operacji z użyciem da Vinci to nie wszystko. Fot. WSS we Wrocławiu

Roboty są dzisiaj stosowane w wielu dziedzinach medycyny m.in. okulistyce, chirurgii ogólnej, naczyniowej, onkologicznej, ginekologii, urologii, transplantologii, kardiochirurgii, ortopedii. Operacje z ich użyciem są niezwykle precyzyjne i małoinwazyjne. Czy takie procedury będą refundowane w kraju?

Najbardziej zaawansowane, ulepszane od lat roboty, a właściwie cały system da Vinci, który pozwala chirurgom wykonującym zabieg oglądać pole operacyjne w trójwymiarze i dużym powiększeniu (dziesięciokrotnie), stosowany jest powszechnie w USA. W krajach Europy da Vinci stały się także standardem, między innymi we Francji, Hiszpanii. Tylko w Niemczech jest ich już ponad 50.

Zalety robotów także doceniają między innymi Rumuni i Czesi, którzy mają ich po 15. W Polsce obecnie posiadamy dwa takie urządzenia - we Wrocławiu i Toruniu.

Pierwszą operację z użyciem da Vinci wykonano 13 grudnia 2010 roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Zoperowano mężczyznę z nowotworem jelita grubego. Było to duże wydarzenie i wydawało się, że już za chwilę takie operacje także w Polsce staną się standardem. Niestety.

Dzisiaj w Unii Europejskiej są tylko dwa kraje gdzie, chociażby częściowo, nie są finansowane takie operacje. To Słowacja i Polska. Mimo upływu ponad 6 lat od pionierskiej operacji w kraju, procedury wykonywane za pomocą robota są u nas epizodycznie i mają wyłącznie charakter naukowo badawczy. Powodem takiej sytuacji jest brak finansowania takich operacji przez NFZ, a te, które są przeprowadzane, finansowane są jedynie dzięki środkom pochodzącym z grantów naukowych.

Kolejny robot będzie w Rzeszowie?
Wiele ośrodków, m.in. w Warszawie, Poznaniu, Radomiu, Krakowie, by nie pozostać w tyle za Europą i światem w najnowocześniejszych technologiach medycznych, czyni starania w celu pozyskania kolejnych robotów. Także wiele samorządów zadeklarowało, że zainwestowałby w robota, gdyby jego wykorzystanie w procedurach byłoby refundowane w ramach kontraktów z NFZ.

Ostatnio najgłośniej mówi się o robocie da Vinci, która ma stanąć w Rzeszowie. Jak tłumaczy Tomasz Leyko, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, zarząd samorządu stoi na stanowisku, że robot powinien zostać kupiony.

- To urządzenie wprowadziłoby nas w XXI wiek w medycynie, dlatego zależy na tym, aby operacje z jego wykorzystaniem były przeprowadzane także na Podkarpaciu - mówi Leyko.

Jak wyjaśnia rzecznik UMWP, choć decyzja zapadła, to sama procedura zakupu urządzenia nie została jeszcze formalnie uruchomiona. Na razie kilkuosobowa grupa z Podkarpacia spotkała się w Niemczech z przedstawicielem firmy produkującej urządzenie. Było to przy okazji wizyty w niemieckiej klinice w Leverkusen, z którą ma zostać podpisana umowa o współpracy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH