W Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie z pieniędzy darczyńców opłacane są obiady i pobyt rodziców, których nie stać na wniesienie opłat.
Szefowie fundacji i stowarzyszeń apelują, by wspierać organizacje z Olsztyna oraz Warmii i Mazur, które działają na rzecz regionu.
Z roku na rok Polacy przekonują się, że przekazywanie wsparcia organizacjom pożytku publicznego w ramach 1 proc. jest łatwe i bardzo potrzebne. W 2008 r. tym sposobem do ponad 6 tys. organizacji trafiło 380 mln zł (o blisko 82 mln zł więcej niż w 2007 r.). 1-procentowego wsparcia udzieliło prawie 7,3 mln osób, czyli 28 proc. podatników. Najwięcej pieniędzy przekazali mieszkańcy woj. mazowieckiego (ponad 95 mln zł) i śląskiego (ok. 49 mln zł).
Jak podaje Gazeta Wyborcza, w 2009 r. z możliwości przekazania 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego na Warmii i Mazurach skorzystało 210 tys. podatników. Większość z pieniędzy trafiła do dużych i znanych ogólnopolskich stowarzyszeń. W samym Olsztynie spośród 35 tys. podatników na lokalne organizacje przeznaczyło pieniądze 15 tys. z nich.
Szefowie organizacji chcą zachęcić mieszkańców regionu do większego wspierania lokalnych organizacji. Michał Puliński, chirurg dziecięcy, który szefuje Stowarzyszeniu na Rzecz Dzieci Leczonych Chirurgicznie „Uśmiech” przy Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, mówi Gazecie:
– Dlaczego mamy płacić na fundację Anny Dymnej, która działa w Krakowie? Nasze Stowarzyszenie pomaga rodzicom pacjentów Szpitala Dziecięcego. Jeśli w czasie leczenia chcą zostać przy swoich dzieciach, a nie stać ich, opłacamy im obiady i pobyt – podkreśla.
W 2009 r. Stowarzyszenie „Uśmiech” dostało z 1 proc. ok. 30 tys. zł, o połowę mniej niż rok wcześniej.
Więcej na: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: organizacje pozarządowe | organizacje pożytku publicznego | działalność charytatywna | Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie | 1 proc. podatku
Łódź: darczyńcy nawet w placówce instytutowej mile widziani