Urząd Marszałkowski zdecydował, że Szpital Miejski w Olsztynie nie dostanie ani grosza z unijnych pieniędzy na rozbudowę. Nie powstanie m.in. blok operacyjny. Rozżalona dyrektor Joanna Czużdaniuk nie rozumie tej decyzji.

Środki finansowe zostały podzielone między szpitale podległe marszałkowi. Urzędnicy marszałka w kwietniu przyjmowali wnioski na projekty rozbudowy i modernizacji szpitali o znaczeniu regionalnym. Szpitale mogły liczyć nawet na 85 proc. dofinansowania. Do podziału było 95 mln zł – pisze Gazeta Wyborcza.

Swój projekt złożył też Szpital Miejski w Olsztynie, który zamierzał wybudować budynek, gdzie przeniosłyby się oddziały m.in. intensywnej terapii, okulistyki i laryngologii, a także bloki operacyjne dla chirurgów szczękowych i okulistów.

Komisja ekspertów, która rozpatrywała złożone wnioski, bardzo wysoko oceniła ten projekt. I przyznała 32 mln zł na dofinansowanie wartej 49 mln inwestycji, umieszczając go na trzecim miejscu na liście. Przed szpitalami wojewódzkim i dziecięcym. Jednak o ostatecznym wyborze placówek, które otrzymają unijne wsparcie, decydował zarząd województwa. W efekcie na ostatecznej liście Szpitala Miejskiego zabrakło.

– Jeżeli szpital otrzymuje najwyższą ocenę merytoryczną, to dlaczego nie dostaje dofinansowania? Przecież z naszych usług korzystają pacjenci z całego regionu – zastanawia się dyrektor Joanna Czużdaniuk.

Czużdaniuk dodaje, że okulistyka odwoławcza służy całemu województwu, podobnie jak chirurgia szczękowa. Oddział chirurgii klatki piersiowej zaś przyjmuje pacjentów nawet spoza województwa – jest w nim jeden z sześciu w Polsce respiratorów pulsacyjnych, dlatego tak ważne było wybudowanie nowego OIOM-u.

Gabinet marszałka tłumacząc decyzję ograniczył się jedynie do krótkiego komunikatu, że tegoroczny konkurs był przeznaczony dla placówek o statucie regionalnym.

Dlaczego w takim razie komisja merytoryczna, która analizowała tegoroczne projekty, umieściła szpital miejski na trzecim miejscu do dofinansowania, skoro konkurs był przeznaczony dla placówek regionalnych? – pytają niezadowoleni.

Decyzja zarządu województwa oznacza – przekazuje GW – że rozbudowa, do której szpital przygotowuje się od dwóch lat, nie będzie zrealizowany. Co prawda placówka znalazła się na liście rezerwowej, ale szanse, że uda się z tego skorzystać, są nikłe. Szpital rozważa możliwość odwołania się od decyzji zarządu do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego lub do wojewody. Ostateczne decyzje zapadną po konsultacji z prezydentem miasta.

Na liście projektów wybranych przez zarząd województwa do dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego znalazły się: Szpital Wojewódzki, Szpital Dziecięcy, Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc, Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej (wszystkie z Olsztyna, podlegają marszałkowi) oraz barczewska filia Szpitala Pomocy Maltańskiej (wspólne przedsięwzięcie zakonu i starostwa olsztyńskiego).

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH