Olsztyńskie szpitale czekają na rozliczenie przez NFZ tzw. nadlimitów. Ponieważ nie wiadomo czy i kiedy otrzymają pieniądze, ograniczają planowane zabiegi. I szukają innych rozwiązań, które ograniczą kolejki do deficytowych świadczeń i podreperują nadwyrężone finanse.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie, największa lecznica na Warmii i Mazurach, miała za 2008 r. około 8 mln zł nadwykonań. W br. tylko za I półrocze ma ich 9,5 mln zł.

- Fundusz zwrócił nam pieniądze za nadlimity tylko w zakresie kardiologii, neonatologii, położnictwa i intensywnej terapii, w sumie około 4 mln zł - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Irena Kierzkowska, dyrektor olsztyńskiego WSS. - Na resztę poczekamy do końca roku. Decyzję co dalej, podejmiemy później.

Tymczasem na niektórych oddziałach, np. na ortopedii, okulistyce lub chirurgii naczyniowej, czas oczekiwania na zabieg może wydłużyć się nawet, jak podaje dyrektor Kierzkowska, do 3-4 lat. Pacjenci czekający w kolejkach na operację, która mogłaby rozwiązać ich problem, leczą się tymczasem zachowawczo, za co Fundusz również musi zapłacić, i powodują nadlimity w innych placówkach ochrony zdrowia.

Część spośród nich nie chce czekać i wybiera opcję wykonania zabiegu w innym województwie, w którym czas oczekiwania jest krótszy. Tyle tylko, że koszty leczenie „emigranta” także musi zwrócić Warmińsko-Mazurski Oddział Wojewódzki NFZ.

- Paradoksów jest sporo, dlatego - i w trosce o sytuację finansową szpitala, która wymaga obecnie czujności i kontroli - rozważamy uruchomienie od 2010 r. działalności komercyjnej w zakresie ortopedii i okulistyki - wyjaśnia Irena Kierzkowska. - Właśnie tam mamy największe kolejki. Pacjenci pytają nas o możliwość odpłatnych zabiegów, jest więc i zainteresowanie i potrzeba takiej działalności.

Dyrektor Kierzkowska dodaje, że nie trzeba przekształcać szpitala w spółkę, aby oferować płatne świadczenia: z dostępnych interpretacji prawnych renomowanych kancelarii prawnych wynika, że pacjent ma prawo zapłacić za usługę medyczną, jeżeli nie może jej otrzymać w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

- Rozpoczęliśmy już wstępne rozmowy na ten temat z olsztyńskim NFZ - wyjaśnia dyrektor Kierzkowska. - Może się zdarzyć, że pacjent przyjdzie do Funduszu z fakturą i zażąda zwrotu pieniędzy za wykonane odpłatnie świadczenie, dlatego chcemy dopracować wszystko tak, aby nie było kolizji prawnych. Potrzebne będą także pewne zmiany w umowach z płatnikiem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH