Urząd Miasta Stołecznego Warszawy wszczął procedurę odwołania Wojciecha Zasadzkiego z funkcji dyrektora warszawskiego Szpitala na Solcu

Andryszczyk powiedział, że powodem odwołania dyrektora są konflikty personalne w placówce co uniemożliwia sprawne jej funkcjonowanie.

– Pojawiły się skargi od lekarzy, dochodziło do sytuacji kryzysowych. Pracownicy byli niezadowoleni, krytykowali postępowanie dyrektora - wyjaśnia rzecznik ratusza.

Na pytanie czy stołeczne władze nie traktują wsześniejszego powołania Zasdzkiego na dyrektora jako porażki odpowiedział, że była to połowiczna porażka i połowiczny sukces. Porażką były stosunki dyrektora z załogą, które doprowadziły do groźby zamknięcia oddziału ginekologicznego szpitala z powodu braków kadrowych. Sukcesem natomiast było to, że dyrektor nie zadłużał szpitala.

– Restrukturyzacja szpitala to nie restrukturyzacja fabryki traktorów – podsumował.
Dodał, że zostało skierowane pismo do związków zawodowych szpitala, które w ciągu 5 dni powinny ustosunkować się do decyzji o odwołaniu Zasadzkiego. Po zajęciu stanowiska przez związki ratusz przedstawi nowego kandydata na dyrektora. Rzecznik nie chcial zdradzić, kto będzie pełnił tę funkcję.
Uspokajał, że są sygnały o powiększeniu zespołu oddziału ginekologicznego co odsunie widmo jego zamknięcia.
Zdaniem Macieje Jędrzejowskiego, szefa mazowieckiego OZZL dyrektor Zasadzki postawił na ekonomię przedsiębiorstw, a szpital nie jest przedsiębiorstwem, ma do spełnienia misję.
– Miał fatalne kontakty z pracownikami. W okresie, kiedy kierował placówką odeszło 170 osób. Lekarze mieli nieregularnie wypłacane pensje. Dostawali po 800 zł zaliczki. Nie płacił niektórym lekarzom zatrudnionym na podstawie umów cywilno-prawnych, czym być może poprawił płynność finansową szpitala – twierdzi Jędrzejowski.
Dodał, że „gwoździem do trumny“ było odejście z pracy 4 ginekologów. „Na oddziale zostało 3 lub 4“ - powiedział.
Jego zdaniem Szpital na Solcu najgorzej też wynagradzał lekarzy, nierzadko świetnych specjalistów. Podał, że zarabiali oni po 2200 zł brutto. „Czyli tyle co kasjerka w supermarkecie“ - komentował Jędrzejowski.
Poinformował również, że pracownicy szpitala kilka miesięcy temu przesłali do stołecznego ratusza petycję o odwołanie dyrektora.
Z dyrektorem szpitala nie udało nam się skontaktować.
Szpital na Solcu powstał w 1921 r. Jak podaje na swoich stronach internetowych, jego misją „jest sprawowanie opieki medycznej solidnie, odpowiedzialnie, po ludzku, etycznie a jednocześnie ekonomicznie, codziennie przez calą dobę“.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH