Niedawno pisaliśmy o wpływie obsady pielęgniarskiej na wyniki leczenia hospitalizowanych pacjentów. Opublikowaliśmy m.in. wyniki przeprowadzonych w USA badań dotyczących tego problemu. Przypomnijmy, że w Polsce, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, każdy szpital powinien sam ustalać normy obsad pielęgniarskich, uwzględniając kategorię pacjentów, których leczy, specyfikę placówki, liczbę łóżek.

Praktyka bywa jednak różna. Poprzedni artykuł, w którym zaprezentowaliśmy opinie Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, wzbudził spore zainteresowanie. Tym razem głos oddajemy resortowi zdrowia.

– Zależność pomiędzy obsadą pielęgniarską a zdarzeniami niepożądanymi jest oczywista – mówi Beata Cholewka, dyrektor departamentu pielęgniarstwa w Ministerstwie Zdrowia. – Głośna swego czasu sprawa podłączenia do kanału kręgowego kroplówki dziecku, które w wyniku tego przestało chodzić, była takim zdarzeniem. Tylko trzeba poznać przyczyny, dla których tak się stało. Czy przyczyną zdarzenia były braki w wiedzy zawodowej czy też zbytnie obłożenie pracą, przeciążenie obowiązkami?

Dlaczego tak się dzieje

– Zdarza się coraz częściej, że rodziny chorych wnoszą skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, działającego przy korporacjach zawodowych, na opiekę pielęgniarską. Powodem nierzadko są odleżyny, które w ocenie rodziny chorego są wynikiem  niewłaściwej pielęgnacji. I tak rzeczywiście jest – przyznaje Jolanta Skolimowska, zastępca dyrektora departamentu pielęgniarstwa w MZ.

– Ale np. na sali intensywnego nadzoru podanie kroplówek, iniekcje przedkłada się nad pielęgnację przeciwodleżynową. Zwłaszcza, gdy obsada pielęgniarska jest zbyt szczupła. Nie można więc, abstrahując od warunków pracy, orzekać o winie pielęgniarki – dodaje Jolanta Skolimowska.

– Trzeba mieć cały szereg danych, by poznać przyczyny niewłaściwych zachowań personelu czy też stwierdzić naruszenie zasad etyki zawodowej. Często źródło zdarzeń tkwi po prostu w zbyt małej liczbie pielęgniarek i niewłaściwych warunkach pracy.

Obliguje, ale pozostawia wolną rękę...

W opinii departamentu pielęgniarstwa MZ, sprawę liczebności zatrudnienia pielęgniarek i położnych w poszczególnych zakładach opieki zdrowotnej rozwiązuje – wbrew panującej opinii – obowiązujące rozporządzenie „W sprawie sposobu ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych zakładach opieki zdrowotnej” wydane przez ministra zdrowia w 1999 roku.

– Jest to narzędzie – mówi dyrektor Skolimowska – które obliguje do określenia norm obsad pielęgniarskich w zależności, m.in. od profilu komórki organizacyjnej, wielkości placówki i liczby wykonywanych świadczeń, wyposażenia jej w sprzęt, ale pozostawia wolną rękę w ustalaniu tychże obsad dyrektorom szpitali.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH