OZZL: teraz strajki w systemie organizuje... NFZ i  Ministerstwo Zdrowia

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy grzmi "o eutanazji chorych", jaką wprowadza - jego zdaniem - NFZ i Ministerstwo Zdrowia, bo jawnie sankcjonuje ograniczanie dostępu do świadczeń.

Bije na larum i zapowiada rozszerzenie ogólnopolskiego strajku lekarzy. Strajkiem przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel nazywa czas, w którym lekarze nie pracują normalne z powodu odwołania zabiegów planowych. Według szefa OZZL, do takiego strajku przystąpiło już 67 szpitali...

Dane o udziale szpitali w strajku Związek zaczerpnął z … mediów. - To prasa informuje o najbardziej spektakularnych odmowach leczenia i o placówkach, w których dyrektorzy muszą reglamentować usługi z powodu wyczerpania kontraktu z płatnikiem - przyznał doktor Bukiel podczas konferencji prasowej, zwołanej specjalnie we wtorek 17 listopada.

Przewodniczący OZZL twierdzi, że do końca roku w protest włączą się „prawie wszystkie placówki”.

– Kiedy były protesty lekarzy w 2007 roku i pacjenci nie byli przyjmowani, odsądzano nas od czci i wiary. Tymczasem ówczesna sytuacja nie jest inna niż obecna, z tą tylko może różnią, że teraz pacjentów z kwitkiem każde odsyłać Fundusz. Mamy więc doczynienia z „nienazwaną sytuacją strajkową“ – dodał Bukiel, wyjaśniając, że Związek ogłaszając akcję strajkową posłużył się prowokacją. – Strajk stał się normalnym trybem funkcjonowania państwowej służby zdrowia.

– Organizatorem protestu nie jest więc OZZL, tylko NFZ i Ministerstwo Zdrowia – przekonywał wiceprzewodniczący OZZL Tomasz Underman. – Kiedy strajkowaliśmy w 2007 roku, chorzy nie mogli korzystać z opieki medycznej. Kiedy państwowy monopolista narzuca ograniczenia w dostępie do świadczeń, nikt nie protestuje. W dodatku to lekarze mają być buforem, między płatnikiem i pacjentem.

Dostało się także organizacjom, które powinny chronić prawa pacjenta: Stowarzyszeniu Primum Non Nocere i jego prezesowi, Arturowi Sandauerowi i rzecznikowi praw pacjenta, który – jak twierdzi Underman – „tak heroicznie walczył o dodatki finansowe dla swojego urzędu“, a nie potrafi bronić pacjentów. Wiceszef OZZL stwierdził, że nie ma zgody lekarzy na zastosowanie się do zalecenia wiceministra zdrowia Jakuba Szulca, który miał powiedzieć, że nastał „czas najwyższy, by lekarze nauczyli się odmawiać pacjentom“.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH