Od pewnego czasu placówki publicznej służby zdrowia w Polsce, zwłaszcza szpitale funkcjonują tak, jakby strajkowały - zwraca uwagę Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy w przesłanym do mediów oświadczeniu.

„To znaczy, że przyjmowani są głównie lub wyłącznie pacjenci w stanach nagłych – z zagrożeniem życia, a tzw. pacjenci planowi są odsyłani“ – czytamy w komunikacie OZZL. Z tego powodu, aby – jak piszą związkowcy – uświadomić społeczeństwu, że obecne kłopoty w funkcjonowaniu służby zdrowia, wynikają w pewnej mierze z administracyjnego blokowania dostępu do leczenia, OZZL istniejącą sytuację nazwał „strajkiem”.

Zaskakujące oświadczenie na temat „strajku” OZZL przedstawił podczas konferencji prasowej 17 listopada.

Zdaniem Związku, przyczyną tego „strajkowego" trybu pracy szpitali jest wyczerpanie przez nie limitów przyznanych przez NFZ na ten rok, co oznacza, że szpitale nie mogą przyjmować więcej pacjentów, bo publiczny płatnik nie zapłaci im za to. Związek upatruje przyczyny tego stanu rzeczy w nierównowadze między ilością publicznych pieniędzy przeznaczanych na lecznictwo, a zakresem świadczeń gwarantowanych.

OZZL nazywa tę sytuację „administracyjnym blokowaniem dostępu pacjentów do leczenia“. Zdaniem Związku ta sytuacja nie różni się niczym od strajków lekarzy w 2006 i 2007 roku. Teraz jednak „zadziwia spokojna reakcja wielu mediów i społeczeństwa“.

Związek apeluje do opozycji o „odpowiednią reakcję". Oczekuje, że „słuszny gniew zostanie skierowany przeciwko tym, którzy odpowiadają za tę sytuację, czyli rządzącym".

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH