O trudnym partnerstwie w relacjach pomiędzy szpitalem a dostawcą Radca prawny Magdalena Jakubiak; FOT. Materiały prasowe

Zgodnie z art. 68 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej obowiązkiem państwa jest zapewnienie obywatelom dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych - przypomina mec. Magdalena Jakubiak z wrocławskiej Kancelarii Radcy Prawnego.

Działalność lecznicza (szpitali - red.) prowadzona jest głównie w formie Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, mogących być podmiotem praw i obowiązków, ale nie mających pełnej samodzielności w zakresie rozporządzania przysługującym im majątkiem ani zdolności upadłościowej.

Kiedy SPZOZ poniesie stratę, której nie jest w stanie pokryć samodzielnie, organ tworzący zobowiązany jest podjąć decyzję albo o pokryciu straty, albo o likwidacji SPZOZ-u, zaś po likwidacji przejmuje zobowiązania SPZOZ-u (art. 59 ust. 2 i art. 61 ustawy o działalności leczniczej).

Celowe wydłużanie okresu likwidacji
Wynagrodzenia za udzielanie świadczeń zdrowotnych finansowane przez NFZ są niedoszacowane i nie pokrywają faktycznych kosztów działalności, natomiast organy tworzące unikają wywiązywania się z ustawowych obowiązków dofinansowania działalności SPZOZ-ów. Zamiast tego sztucznie ograniczają działalność SPZOZ-u, by w jego miejsce, na bazie dotychczasowego majątku, utworzyć nową jednostkę.

Pod rządami uprzednio obowiązującej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej powszechną praktyką było celowe wydłużanie okresu likwidacji, aby odwlec moment przejęcia długów. Na przykład Powiat Śremski za zobowiązania zlikwidowanego przez siebie w 2011 r. szpitala odpowiadać będzie po 10 latach, dopiero w 2021 roku!

Większości szpitali brakuje środków na pokrywanie kosztów działalności. Pozostawione bez pomocy Państwa i organów założycielskich poszukują źródeł finansowania gdzie indziej. Nie posiadając zdolności kredytowej, kredytują się u wierzycieli.

Czytaj także: Koniec z omijaniem ustawowych ograniczeń w obrocie długami szpitali?

Bywa, że kontrahentom narzuca się nierynkowe warunki umów. Terminy zapłaty wydłużane są nawet do 90 dni. Jednostki publiczne odwołują się od sądowych nakazów zapłaty, podnosząc najróżniejsze, często bezzasadne zarzuty.

Konsorcja są prawnie dozwolone
W wyniku tych praktyk średni termin zapłaty liczony od dnia wykonania świadczenia wynosi 2 lata. Jest to sytuacja niespotykana na jakimkolwiek innym rynku!

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH