Od czasu uchwalenia ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym w 2006 roku, część systemu jest finansowana z budżetu państwa. Dotyczy to tzw. przedszpitalnej pomocy medycznej. Budżet płaci więc za wyjazdy karetek pogotowia ratunkowego czy loty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Grażyna Kazimierczak, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Łodzi, powiedziała nam, że trudno działać w warunkach kiedy nie przewidziano w planowaniu budżetu na ten rok takiej podwyżki paliw. Stawki są takie same jak w roku ubiegłym, wyjazdów tyle samo albo i więcej, a limit nie wystarcza na zabezpieczenia potrzeb placówki. Bieda z jaką się zmagano przez wiele lat zaowocowała pomysłami różnych rozwiązań jakie pozwoliły wyjść z zadłużenia, ale nie ma możliwości np. na podniesienie wynagrodzeń i to wiąże się z odchodzeniem   dobrych pracowników – wysoko wyspecjalizowanych ratowników i lekarzy, bo gdzie indziej dostają więcej.

– Mamy nadzieję, że te wszystkie opinie jakie wysyłamy do Ministerstwa Zdrowia i nie tylko, dadzą do myślenia i jakieś działania zostaną podjęte, bo sytuacja jest coraz trudniejsza.

Zmian wymagają również zasady finansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych. Resort zdrowia zakłada, że wysokość stawek dobowych za pozostawanie tych oddziałów w stałej gotowości do udzielania świadczeń będzie uzależniona od poziomu ich potrzeb.

Do najbardziej niedofinansowanych województw należą m.in. małopolskie i zachodniopomorskie. Najlepsza sytuacja jest na Śląsku i w Wielkopolsce.

Związki zawodowe ratowników medycznych domagają się podwyżek płac, zgodnie z obietnicą rządu z roku ubiegłego rzędu 30%. Ten postulat wzrostu wynagrodzeń ma być zrealizowany dzięki zwiększeniu nakładów budżetowych na ratownictwo. Od dwóch lat wydaje się na ten cel ponad 1,3 mld zł rocznie, ale w przyszłym roku nakłady mają wzrosnąć. W 2009 roku w ustawie budżetowej będzie zarezerwowane na ratownictwo 1,7 mld zł.

Oprócz zwiększenia środków na ratownictwo w 2008 roku, resort zdrowia zobowiązał się również do wystąpienia do szefa resortu finansów o przeznaczenie pieniędzy na ratownictwo medyczne z rezerwy celowej, które mają trafić do poszczególnych województw jeszcze w tym roku.

Pracownicy placówek nie bardzo wierzą w zapewnienia resortu. Aleksandra Ambros, kierownik działu organizacji i zatrudnienia  Opolskiego centrum Ratownictwa Medycznego stwierdziła w rozmowie z Rynkiem zdrowia, że rząd obiecuje większe nakłady na ratownictwo medyczne co roku. 

– Na razie  wystarcza nam środków najwyżej na 10 miesięcy funkcjonowania, a potem możemy zamykać placówkę. Wstrzymaliśmy już wszelkie wydatki – na remonty, sprzęt, podwyżki płac w ogóle nie wchodzą w rachubę, a i tak we wrześniu skończą nam się środki.

Tymczasem rząd planuje, że do 2013 roku z pieniędzy tych zostanie zakupionych m.in. około 600 ambulansów ratunkowych, zmodernizowane i doposażone zostaną szpitale oddziały ratunkowe oraz nastąpi rozbudowa bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Nie oznacza to jednak, że zapowiedź  dodatkowych środków spełnia oczekiwania ratowników. Ich zdaniem, budżet państwa powinien przeznaczać na ratownictwo 2,2 mld zł rocznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH