Odchodzący z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu dyrektor rozstał się formalnie w zgodzie z władzami powiatu. Teraz jednak organ założycielski chce, aby prokuratura sprawdziła czy były dyrektor nie działał na szkodę szpitala.
Prokuratura rejonowa ma sprawdzać, czy zawieranie umów kontraktowych w kadencji b. dyrektora Krzysztofa Kicińskiego oraz wypłacanie dla niego kosztów dojazdów w kwocie 3,5 tys. zł miesięcznie nie odbywało się ze szkodą dla zakładu pracy.Z drugiej strony jednak, jak pisze Dziennik Polski, złożony wniosek łamie porozumienie stron zawarte 31 maja, w sprawie rozwiązania stosunku pracy z b. dyrektorem. Paragraf ten mówił bowiem, że zarząd powiatu nowotarskiego nie zgłasza żadnych roszczeń wobec b. dyrektora związanych z zarządzaniem Podhalańskim Szpitalem Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Nowym Targu.
– Zarząd już wystąpił do prokuratury w sprawie kwot wydatkowanych na dojazdy. Dotyczy to byłego dyrektora i dwóch pracowników. Pracownikom takie umowy podpisywał dyrektor, natomiast dyrektorowi tej umowy nie podpisał Zarząd Powiatu. Jest wątpliwość, czy ona była ważna. Zachodzi podejrzenie, że w pewnych obszarach gospodarka finansowa w szpitalu była prowadzona bardzo nierozważnie, wręcz nieodpowiedzialnie – twierdzi obecny dyrektor szpitala, Marek Wierzba.
Więcej: www.dziennikpolski24.pl
Czytaj więcej: Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu | doniesienie do prokuratury
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel