Nowy Sącz: chorzy oblegają SOR, zabrakło miejsc na oddziałach FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Szpital Specjalistyczny im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu od kilku dni boryka się z problemem oblężonego SOR-u - przyjmowanych jest tam średnio ok. 200 pacjentów. Tylko jednego dnia (20 stycznia) 16 z nich zostało hospitalizowanych na oddziale internistycznym, a dzień później 11. W szpitalu zaczyna brakować wolnych łóżek, dlatego wstrzymano planowe przyjęcia na oddziały nieoperacyjne.

Jak mówi Agnieszka Zelek-Rachtan, rzeczniczka prasowa sądeckiego szpitala, jest coraz więcej pacjentów i wielu z nich potrzebuje przyjęcia na oddział. To głównie osoby starsze, które źle odczuwają zmieniające się ciśnienie atmosferyczne albo borykają się z powikłaniami pogrypowymi, zagrażającymi ich życiu.

Podkreśla, że szpital ma jednak ograniczone możliwości i zaczyna brakować łóżek. Dlatego - jak mówi - trzeba było znaleźć rozwiązanie, żeby zabezpieczyć miejsca ratujące życie. Wstrzymane są do odwołania przyjęcia planowe na oddziały nieoperacyjne: internistyczno-kardiologiczny, chorób wewnętrznych i pulmonologii.

Jak zaznacza rzeczniczka, duże obciążenie SOR-u wiąże się też z tym, że na oddział zgłaszają się pacjenci, którzy powinni szukać pomocy u lekarza pierwszego kontaktu. "To osoby, które po godz. 18. czy w weekend albo święta zgłaszają się z objawami przeziębienia, grypy, czy innej choroby, która nie zagraża ich życiu. Tymczasem swoje kroki powinni kierować również do szpitala, ale do lekarza mającego nocny i świąteczny dyżur" - tłumaczy cytowana przez Gazetę Krakowską.

Problemem lecznicy jest też brak lekarzy chętnych do pracy na SOR.

Wielu ekspertów zwraca uwagę, że pacjenci udający się na SOR wcale nie zachowują się nagannie (cwaniactwo, wygodnictwo), a racjonalnie - wiedzą, że nie można ich odesłać bez badania i oceny stanu zdrowia. Zostają kompleksowo "zaopiekowani"; tymczasem w przychodniach często czekają do specjalisty nawet kilka miesięcy. W dyskusjach padają też zarzuty wobec samych lekarzy POZ, którzy mają odsyłać pacjentów na SOR celem zaoszczędzenia na kosztach badań czy uniknięcia odpowiedzialności za leczenie trudniejszych przypadków.

Jak ocenić pacjentów, którzy rzekomo "wymuszają" na SOR-ach RTG, USG czy badania laboratoryjne, np. symulując poważniejsze objawy (duszność lub bóle w klatce piersiowej)? I czy w ogóle oceniać się powinno?

- Pacjenci albo lądują w długiej, często wielomiesięcznej kolejce do specjalisty, albo w długiej, wielogodzinnej kolejce na SOR. Trudno się dziwić, że wybierają wielogodzinną kolejkę na SOR, bo to sposób, by jednocześnie zajęli się nimi specjaliści nawet z kilku dziedzin i w ciągu jednego dnia otrzymali kilka lub nawet kilkanaście świadczeń medycznych - mówił Rynkowi Zdrowia na początku maja ub.r. ekspert z zakresu PR i komunikacji kryzysowej w ochronie zdrowia, dr Krystian Dudek.

Podkreślał, że chorzy niestety nie odróżniają, czym jest SOR, izba przyjęć czy nocna i świąteczna opieka zdrowotna. - Dla pacjenta nie ma różnicy, jak to się nazywa, kto komu za to płaci i jakie jest miejsce danej struktury w systemie. Liczy się pomoc w potrzebie - zaznaczał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Bezprecedensowe w skali Europy forum wielowątkowej dyskusji dotyczącej kluczowych zagadnień dla systemów opieki zdrowotnej. Już 5-6 marca 2020 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.