Nowy Sącz: albo obniżka pensji, albo zwolnienia?

Każdego miesiąca brakuje nam 400 tysięcy. Musimy zrobić wszystko, żeby nas tylko komornik nie wywiózł na taczkach - mówi dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu, Artur Puszko.

Jak już pisaliśmy, dyrektor przekonuje załogę szpitala, by zgodziła się na 10-procentowe obniżki pensji. Na taki plan nie ma zgody ze strony związków zawodowych.

- Musimy wspólnie znaleźć te pieniądze, żeby było czym zapłacić za leki, światło, wodę - mówi dyrektor Puszko w rozmowie z Dziennikiem Polskim.

Szpital ma prawie 50 mln zł długu. W ciągu dwóch lat dług udało się zredukować o 10 mln zł.

Jak tłumaczy dyrektor nowosądeckiej lecznicy zapewne gdyby nie inwestycje i remonty, dług byłby mniejszy. - Popadliśmy w bieżące długi. Liczyłem, że nasze finanse poprawi kontrakt na oddaną w tym roku onkologię, więc się zgodziłem na podwyżki w ubiegłym roku - zaznacza.

Dodaje: - Mamy nadwykonania, np. na chirurgii urazowo-ortopedycznej, pediatrii i onkologii, co nas zadłuża w stosunku do limitu narzuconego arbitralnie przez NFZ. Z drugiej strony, niewykonania kontraktu na chirurgii ogólnej, ginekologii i położnictwie, co oznacza, że nie mamy na tych oddziałach odpowiednich wpływów gotówki. Za pierwsze półrocze to jest 6 mln zł.

Dyrektor, odpowiadając na pytanie dziennikarza ile osób trzeba by zwolnić, jeśli nie będzie zgody na obniżenie pensji twierdzi, że byłoby to “na pewno nie 150”.  - Kilka lat temu naciskano na mnie, żebym zwolnił 200 ludzi. Nie zgodziłem się. Zwolniliśmy 50 osób - przypomina.

Więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH